Zarejestruj    Zaloguj    Dział    FAQ

Strona główna forum » BIBLIA dla KAŻDEGO- TWARDY POKARM » Jeśli nie UWIERZYCIE że JA -ON-JESTEM




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1508 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96 ... 101  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: CIAŁO MOJE JEST Z NIEBA (sarx)
 Post Napisane: 30 kwietnia 2017, o 09:42 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 lipca 2012, o 16:35
Posty: 697
To jest tajemnica wiary że BÓG SAM z SIEBIE stał się CZŁOWIEKIEM.
To jest skała potknięcia, nie jedyna zresztą.
Wszak całe SŁOWO BOŻE jest zarazem skałą wzmocnienia jak i potknięcia - miecz obosieczny.
Może nas wynieść do NIEBA lub pogrążyć całkowicie.

_________________
NOWY ADRES
http://ewangelia.org.pl


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
 Post Napisane: 30 kwietnia 2017, o 09:42 
 


Góra 
  
 
 Tytuł: Re: CIAŁO MOJE JEST Z NIEBA (sarx)
 Post Napisane: 30 kwietnia 2017, o 15:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12451
veteran napisał(a):
To jest tajemnica wiary że BÓG SAM z SIEBIE stał się CZŁOWIEKIEM.
To jest skała potknięcia, nie jedyna zresztą.
Wszak całe SŁOWO BOŻE jest zarazem skałą wzmocnienia jak i potknięcia - miecz obosieczny.
Może nas wynieść do NIEBA lub pogrążyć całkowicie.


No tak tajemnica a jakze by inaczej trzymac ludzi od myslenia szukania zadawania
pytan ?
Tajemnica - i kropka kropeczka i jak to papie polak powiedział do modzienca,który zadał papiezowi pytanie - a ja słyszałam

'''ty nie medrkuj ty się módl """

hmm a najlepiej na różancu do tej jednej jedynej <lol>

Zapewne rozczaruje ale wole mędrkowac zadajac pytania niz przebierac koraliki
.

Okazało sie ,ze ta tajemnica ze tak powiem jest dla myslących i WIERZĄCYCH
bo On Sam o Sobie powiedział ,i trzeba az tylko uwierzyc ze powiedział
a NIESKŁAMAŁ .
pieknie unikasz tematu ze Bóg sam stał sie człowiekiem i to jest do przyjecia
bo co na to powiedziec ,ale chodzi o Jego OSOBISTA ODPOWIEDZ na Swój temat.

Rzym naucz ze maryja dała ciało i krew Jezusowi .

a JESUA mówi MOJE CIAŁO JEST ZNIEBA .
kto komu uwierzył ?

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CIAŁO MOJE JEST Z NIEBA (sarx)
 Post Napisane: 30 kwietnia 2017, o 16:26 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 sierpnia 2012, o 16:46
Posty: 1456
tajemnicą w Chrystusie jest nie Jego obecność w Synu Bozym ale w nas
24 Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół.
25 Jego sługą stałem się według zleconego mi wobec was Bożego włodarstwa: mam wypełnić [posłannictwo głoszenia] słowa Bożego.
26 Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, teraz została objawiona Jego świętym,
27 którym Bóg zechciał oznajmić, jak wielkie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan.
Jest nią Chrystus pośród was - nadzieja chwały.

28 Jego to głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z całą mądrością, aby każdego człowieka okazać doskonałym w Chrystusie.
29 Po to właśnie się trudzę walcząc Jego mocą, która potężnie działa we mnie.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CIAŁO MOJE JEST Z NIEBA (sarx)
 Post Napisane: 30 kwietnia 2017, o 16:50 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 lipca 2012, o 16:35
Posty: 697
Tak, to przede wszystkim ale niemniej gdyby to było tak wprost oczywiste to wszyscy by uznawali to co my tutaj uznajemy a jesteśmy nieliczni więc choć CHRYSTUS JEZUS mówi KIM JEST a Jan pisze że SŁOWO CIAŁEM się stało to stanowi to tajemnicę wiary.

_________________
NOWY ADRES
http://ewangelia.org.pl


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CIAŁO MOJE JEST Z NIEBA (sarx)
 Post Napisane: 30 kwietnia 2017, o 16:57 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 lipca 2012, o 16:35
Posty: 697
noemi napisał(a):
Okazało sie ,ze ta tajemnica ze tak powiem jest dla myslących i WIERZĄCYCH


Właśnie, dla wierzących.
Pamiętajmy że Biblia jest przekazem ukrytym, niezrozumiałym bez wiary i bez DUCHA ŚWIĘTEGO. To jest przekaz tylko dla garstki a więc dla całej reszty jest to tajemnica. PRAWDA jest ukryta i tylko CHRYSTUS JEZUS ją odkrywa pragnącemu.
Obj. 3:20 Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeźliby kto usłyszał głos mój i otworzył drzwi, wnijdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną.

_________________
NOWY ADRES
http://ewangelia.org.pl


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CIAŁO MOJE JEST Z NIEBA (sarx)
 Post Napisane: 1 maja 2017, o 12:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12451
Dla WIERZĄCYCH ŚWIETYCH JEGO .
Bez Ducha Prawdy nic człowiek nie pojmie nie przyjmie nie UWIERZY.
Owszem bedzie powoływał sie na cytaty tu napisane tam napisane -
a w sercu nie ma PIECZĘCI .

Czyta sie wersety -litere ale z tego nic nie bedzie nic sie niezobaczy i to jest
najsmutniejsze ze nie widzi sie tego co przed oczami .
Jestesmy religijnymi slepcami jak ci co szli do Emaus oni nie widzilei
Kto z nimi szedł .

Zbyt wiele zostało ubrane w religijne dogmaty w ewangeliczne poganstwo przykryte
wersetami .
A nam teraz potrzeba UWIERZYC w SŁOWA wypowiedziane przez Jeszua i to wystarczy.

Bez ojca bez matki bez rodowodu .
odrzucic religijne gierki .

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CIAŁO MOJE JEST Z NIEBA (sarx)
 Post Napisane: 16 maja 2017, o 10:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12451
http://militia-immaculatae.org/boze-cialo/

Boże Ciało

Podczas uroczystości Bożego Ciała w sposób szczególny rozważamy tajemnicę Eucharystii.
„Rzekł Jezus rzeszom żydowskim: «Ciało moje prawdziwie jest pokarmem,
a krew moja prawdziwie jest napojem.
Kto pożywa moje ciało i pije moją krew we mnie mieszka, a ja w nim».


— fragment Ewangelii przeznaczony na uroczystość Bożego Ciała.
Eucharystia jest ofiarą i jest sakramentem. Msza św., to ściśle ta sama Ofiara, która spełniła się na Kalwarii: i kapłan ten sam i ta sama Ofiara — otoczenie jedynie jest inne. Jeżeli Chrystus na krzyżu, jedyny Pośrednik nasz, chciał by Maryja w dziele Odkupienia Mu towarzyszyła, więc i przy każdej Mszy św. u boku Jezusa stoi Maryja.

Komunia Matki Bożej
Po odejściu Pana Jezusa do nieba nie pozostało Maryi z obecności Jego nic więcej, jak to, co każdy chrześcijanin ma: to jest Eucharystia.

Mieszkając, jak to przez długi czas tradycja podawała, przy Janie w ustronnym Efezie, lub też w pobliżu innego Apostoła, za każdym łamaniem Chleba, może brać udział Maryja w odnawiającej się Ofierze świętej i uczestnicząc w pożywaniu Ofiary odnaleźć w Komunii św. radość tego ścisłego zjednoczenia z Jezusem, które było Jej błogosławionym udziałem w ciągu dziewięciu miesięcy poprzedzających narodzenie Boże.

Bo istotnie pierwszym zjednoczeniem z Chlebem żywym, który z nieba zstąpił było dla Niej wcielenie.
Nie nastąpiło ono drogą spożycia i dlatego nie nadajemy mu zwykle miana Komunii.

A jednak czyż Maryja nie była właściwie pierwszym kielichem przechowującym Najświętszą Krew Jezusową?

Przez dziewięć miesięcy oczekiwania pozostawał w Niej, jak w cyboriumObrazek, drogocenniejszym niż najwspanialsze złote czy srebrne kielichy.

A czyż w żłóbku nie Ona będzie pierwszą monstrancją Syna swego wobec pasterzy, mędrców, wobec ziemi całej i światów wszystkich?
Teraz to wszystko powraca w innej formie.
Ten Chleb konsekrowany, który Apostoł do ust Jej podaje, to Jej Jezus, to ciało Jego z własnego Jej ciała utworzone, to Jezus, z którym znowu połączyć się ma.

Dziecko, to coś, co z matki swej pochodzi, co utworzone z własnej jej substancji — a tak przyjmując Ciało i Krew Pańską, Maryja odnajduje coś ze siebie samej, a to coś utworzone z Jej własnej substancji, to Ciało i Krew Syna Bożego!

Komunia Matki Boskiej jest rzeczą jedyną w tej dziedzinie, żadne zjednoczenie nie da się z nim porównać.
Toteż korzyść wypływająca dla Niej z każdego eucharystycznego zetknięcia się z Jezusem usuwa się z pod wszelkiej oceny.
Przechowują nam dzieje wspomnienie Komunii niektórych ze świętych, starając się utrwalić w pamięci ludzkiej ich wartość.
Mówią nam o Komunii św. Stanisława Kostki, św. Franciszka z Asyżu, św. Teresy od Jezusa. A starożytna tradycja wspomina, że istniało niegdyś święto na pamiątkę dnia, w którym po raz pierwszy Matka Boża Komunię św. przyjęła.
Czernie bowiem największe uniesienia świętych w porównaniu z uniesieniem Maryi przed ołtarzem, gdzie się odprawia Msza św., u stóp kapłana podającego Jej Eucharystię?

Ale pobożność wiernych większą by jeszcze korzyść odniosła, zatrzymując się nie tylko nad Komunią Maryi, ale zgłębiając piękność owego związku łączącego Jezusa i Maryję w tajemnicy ołtarza.
Eucharystia jest ofiarą i jest sakramentem.
Każdy z nas wie, że Msza św., to ściśle ta sama Ofiara, która się na Kalwarii spełniła: i kapłan ten sam i ta sama Ofiara — otoczenie jedynie jest inne.
Jeżeli Chrystus na krzyżu, jedyny Pośrednik nasz, chciał by Maryja w dziele Odkupienia była mu wspólniczką, jasnym jest, że zamiaru swego i potem nie zmienił, bo • wiernym Bóg — więc też przy każdym mistycznym wznowieniu Ofiary krzyża — tj. przy każdej Mszy św. Ofiara Zbawiciela w tych samych warunkach się odbywa, więc też i tutaj u boku Jezusa stoi Maryja.

Celem Eucharystii jest udzielenie nam życia.

Ale Pan Jezus jako Bóg-Człowiek życie to osiągnął tylko dzięki owemu fiat wyrzeczonemu przez Maryję zawisłemu od Jej wolnej woli.
I tu również Bóg sobie jest wiernym i planów nie zmienia: za każdym razem, gdy w chwili konsekracji Pan Jezus w rękach kapłańskich staje się obecnym w Hostii, nie tylko że życie to idące ku nam zawdzięczamy w początkach jego Maryi, która nam je za pierwszym razem dała; ale czyż nie godzi się nam sądzić, że i w tej chwili również, udzielonym nam ono zostaje za szczególnym wstawieniem się Pośredniczki Boskiej, Najświętszej Panny.
Praktyką głęboko z katolickim duchem związaną jest więc ofiarować Pana Jezusa Ojcu Przedwiecznemu we Mszy poprzez Maryję — oto co dotyczy aktu uwielbienia.

Podobnie i przy Komunii św. przez Maryję również prosimy o łaski — oto, co dotyczy prośby. Przez ręce Maryi ofiarować i przez ręce Maryi otrzymywać — pośrednictwo Jej we wznoszeniu ku niebu chwały i dziękczynienia i pośrednictwo Jej w ściąganiu na ziemię darów.
W chwili tej i przy sakramencie tym, gdzie Jezus najbardziej jest Jezusem, jakżeby nie miała zajmować Maryja miejsca należnego Jej i odgrywać roli, w której najbardziej jest Maryją?

Najświętsza Maryja Panna w dziejach Bożych naszej duszy,
o. Raoul Plus SJ, Kraków 1934
http://militia-immaculatae.org/boze-cialo/
.........

Czas najwyzszy by tym rzymskim naukom powiedziec NIE !
fałsz przemieszany Słowem biblii ma potwierdzic fałsz ?!
jesli uznacie ze ten art TU NIE PASUJE to usunę .

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CIAŁO MOJE JEST Z NIEBA (sarx)-Nie z maryji
 Post Napisane: 16 maja 2017, o 15:29 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 sierpnia 2012, o 16:46
Posty: 1456
pasuje warto zapoznać się by wiedzieć do czego prowadzi kompromis z filozofią grecką


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CIAŁO MOJE JEST Z NIEBA (sarx)-Nie z maryji
 Post Napisane: 16 czerwca 2017, o 17:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12451
Ryszard P Melchizedek nie był duchem Jezus na ziemię przyszedł w ciele
14 czerwca o 12:40
__________________
·


Jacek Musze tu zaprzeczyc.
Co to znaczy jego rodzice byli przybranymi?
On nie mial matki ktora go urodzila w Betlejem?
On mial matke, Marie w lonie ktorej nastapilo poczecie z Ducha Swietego.
Co to znaczy poczecie?

Doslownie znaczy to samo co poczecie kazdego dziecka, z tym ze tu nie odbyl sie akt fizjologiczny.
Duch Swiety zacienil Marie, tak podaje Slowo i nastapilo polaczenie chromosomow matki z pelnia Boga.
I dla tego Jezus, byl we wszystkim tak jak inni ludzie (bracia) i jednoczesnie byla w nim pelnia Boskosci.
Ta nauka o Mari jako surogatce pochodzi od Teklamariam Gezahagan, ktory zaprzecza ze Jezus mial biologiczne powiazanie z ludzka rasa.
Wiara ze Bog umiescil maly embrion siebie samego w lonie Mari, po to zeby uroslo i zostalo zrodzone w Betlejemie, jest nieprawdziwa nauka.

Zreszta nie ma sensu
Bo po co by Bog to uczynil skoro nie chcial miec zadnego powiazania z ludzka rasa?
Mogl sie pojawic jako zabawca w jakikolwiek inny sposob.

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CIAŁO MOJE JEST Z NIEBA (sarx)-Nie z maryji
 Post Napisane: 23 czerwca 2017, o 11:33 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 sierpnia 2012, o 16:46
Posty: 1456
no tak on i napisał zapominając ,że Bóg zapowiedział że sam zbawi swój lud
wiec chciał mieć z ludzmi kontakt aż tak bardzo ,że przyszedł w światyni ciała -którą sam zbudował w łonie Mari - to zresztą pisze wyraznie - to co się w niej poczęło jest z Ducha Sw czyli z Boga


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CIAŁO MOJE JEST Z NIEBA (sarx)-Nie z maryji
 Post Napisane: 18 września 2017, o 04:41 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1048
Lokalizacja: In Christ Alone
noemi napisał(a):
Ryszard P Melchizedek nie był duchem Jezus na ziemię przyszedł w ciele
14 czerwca o 12:40
__________________
·


Jacek Musze tu zaprzeczyc.
Co to znaczy jego rodzice byli przybranymi?
On nie mial matki ktora go urodzila w Betlejem?
On mial matke, Marie w lonie ktorej nastapilo poczecie z Ducha Swietego.
Co to znaczy poczecie?

Doslownie znaczy to samo co poczecie kazdego dziecka, z tym ze tu nie odbyl sie akt fizjologiczny.
Duch Swiety zacienil Marie, tak podaje Slowo i nastapilo polaczenie chromosomow matki z pelnia Boga.
I dla tego Jezus, byl we wszystkim tak jak inni ludzie (bracia) i jednoczesnie byla w nim pelnia Boskosci.
Ta nauka o Mari jako surogatce pochodzi od Teklamariam Gezahagan, ktory zaprzecza ze Jezus mial biologiczne powiazanie z ludzka rasa.
Wiara ze Bog umiescil maly embrion siebie samego w lonie Mari, po to zeby uroslo i zostalo zrodzone w Betlejemie, jest nieprawdziwa nauka.

Zreszta nie ma sensu
Bo po co by Bog to uczynil skoro nie chcial miec zadnego powiazania z ludzka rasa?
Mogl sie pojawic jako zabawca w jakikolwiek inny sposob.


Zarodek lub z greckiego embrion[1] – osobnik roślinny lub zwierzęcy (także ludzki) we wczesnym etapie rozwoju zwanym okresem zarodkowym. Okres ten zaczyna się podziałem zygoty i u różnych organizmów kończy w różnym czasie.

Wkrótce po powstaniu zygota zaczyna się dzielić, rozpoczynając z chwilą pierwszego podziału okres zarodkowy. Zarodek jeszcze w jajowodzie przechodzi stadium moruli (pierwsze 3-4 dni od zapłodnienia) i jako blastula trafia do macicy. Tu „leżakuje” przez następne 3-4 dni, przechodząc stadium blastocysty z maksymalnym blastocelem wewnątrz, a po zaniku osłonki przejrzystej (zona pellucida) w stadium trofoblastu (zmiana funkcjonalna). Komórki na biegunie zarodkowym (zwykle tam, gdzie jest mniej materiałów zapasowych), bardzo szybko się mnożą, tworząc wewnątrz węzeł zarodkowy, a na powierzchni początkowo syncytialny trofoblast. Po uzyskaniu bezpośredniego kontaktu ze śluzówką macicy, zwykle ok. 10-12 dnia od zapłodnienia, trofoblast wżera się w jej miąższ (koniec etapu jaja płodowego) i stopniowo pokrywa się kosmkami (kosmówka kosmata). Macica ze swej strony tworzy doczesną podstawową. Gdy w to miejsce po stronie zarodka dołączą komórki mezodermy (naczynia krwionośne, krew i tkanka łączna), powstanie w 4. tygodniu łożysko typu krwiokosmówkowego (typowe dla gryzoni).
Tymczasem węzeł zarodkowy rozwarstwia się tak, że od strony trofoblastu (tej wgłębiającej się w macicę) pojawia się kolejna przestrzeń wypełniona płynem i na całej powierzchni pokryta ektodermą – to początek owodni. Po stronie blastocysty, pod ektodermą leży drugi listek zarodkowy – endoderma. W tym momencie te dwie, w sumie niewielkie warstwy komórek, stanowią właściwy zarodek w stadium gastruli. W dalszej kolejności pojawiają się komórki mezodermy i wciskają się między warstwę ektodermy a endodermy. Około 15. dnia zarodek ma już trzy listki zarodkowe (zobacz rysunek Różnicowanie listków zarodkowych na tkanki). Endoderma rozwija się, tworząc pęcherzyk żółtkowy wtórny (pusty, gdyż jajo człowieka jest oligolecytalne) oraz omocznię, natomiast owodnia rozrasta się, otaczając zarodek i pozostałe błony płodowe. Tymczasem zarodek rośnie, a przy okazji postępuje różnicowanie tkankowe i organogeneza kończąca się w 8-9 tygodniu, powstaniem szpiku w kości ramieniowej (koniec etapu zarodka, początek etapu płodu, niektórzy kończą tę fazę dopiero w 75 dniu). Ze względu na niebezpieczeństwo powstania przyszłych wad płodu, należy w tym czasie wykonać profilaktyczne badania na obecność antygenów przeciw cytomegalii, toksoplazmozie oraz różyczce.

Płód jest to stadium rozwojowe zarodka, rozpoczynające się od 11. tygodnia ciąży i trwające do chwili porodu.

http://parafiasuchylas.pl/pl/malzenstwo ... iecka.html

Poczęcie, ciąża, rozwój dziecka w łonie matki
Poczęcie 
Do poczęcia dziecka (zapłodnienia) dochodzi w wyniku połączenia żywej komórki jajowej i żywego plemnika. Warunkiem poczęcia jest również płodny śluz szyjkowy.
W dniu owulacji dochodzi do pęknięcia pęcherzyka Graafa i do wydostania się dojrzałej komórki jajowej. Zostaje ona schwytana przez strzępki jajowodu i przedostaje się do bańki jajowodu, gdzie czekają na nią dojrzałe plemniki. Zapłodnienie ma miejsce w jajowodzie.
Każda komórka jajowa i każdy plemnik zawierają 23 chromosomy. Po połączeniu komórki z plemnikiem powstaje zygota – nowy człowiek już o 46 chromosomach zawierających cały kod genetyczny człowieka.
W momencie zapłodnienia w kodzie genetycznym wpisane są już takie informacje o człowieku jak: kolor oczu i skóry, płeć, budowa ciała, grupa krwi, skłonność do pewnych chorób. 
 
 
Ciąża
To okres stanu fizjologicznego kobiety, podczas którego następuje zagnieżdżenie się i rozwój zarodka w macicy. Trwa on 280 dni i kończy się porodem.
Lekarze liczą czas trwania ciąży w tygodniach (jest ich 40). Dzieli się ją też na trymestry, będące głównymi etapami rozwoju płodu. Pierwszy obejmuje 14 początkowych tygodni – wtedy kształtują się główne układy i narządy dziecka. Od 15. do 27. tygodnia trwa drugi trymestr – wtedy ustępują ciążowe dolegliwości, a maluch jest już w pełni ukształtowany i dalej się rozwija. Początek 28. tygodnia to już trzeci trymestr – dziecko rośnie i przybiera na wadze, a organizm kobiety przygotowuje się do porodu.
W ciągu pierwszego tygodnia od poczęcia następuje intensywny wzrost liczby komórek. Zarodek dzieli się wędrując równocześnie do macicy, gdzie po około 7 dniach zagnieżdża się w dogodnym dla siebie miejscu.
Czas od 1-14 dnia od poczęcia nazywamy czasem embrionalnym.
Od 2-8 tygodnia powstają różne organy, czas ten nazwany jest organogenezą.
W 21 dniu ciąży zaczyna bić serduszko dziecka, a w 4 tygodniu rozwija się układ nerwowy, kostny i mięśnie.
W 6 tygodniu kształtują się rączki, nóżki i twarz dziecka.
 Następuje czas płodowy, jest ta czas intensywnego wzrostu i rozwoju dziecka. Przeżywa ono już stany uczuciowe: radość, lęk i niepokój. Wszystkie te odczucia bardzo intensywnie wpływają na rozwój i osobowość dziecka.
Po około 266-269 dniach od zapłodnienia rodzi się nowy człowiek.

_________________
„Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!” (Iz 5, 20).


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CIAŁO MOJE JEST Z NIEBA (sarx)-Nie z maryji
 Post Napisane: 18 września 2017, o 04:59 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1048
Lokalizacja: In Christ Alone
noemi napisał(a):
Ryszard P Melchizedek nie był duchem Jezus na ziemię przyszedł w ciele
14 czerwca o 12:40
__________________
·


Jacek Musze tu zaprzeczyc.
Co to znaczy jego rodzice byli przybranymi?
On nie mial matki ktora go urodzila w Betlejem?
On mial matke, Marie w lonie ktorej nastapilo poczecie z Ducha Swietego.
Co to znaczy poczecie?

Doslownie znaczy to samo co poczecie kazdego dziecka, z tym ze tu nie odbyl sie akt fizjologiczny.
Duch Swiety zacienil Marie, tak podaje Slowo i nastapilo polaczenie chromosomow matki z pelnia Boga.
I dla tego Jezus, byl we wszystkim tak jak inni ludzie (bracia) i jednoczesnie byla w nim pelnia Boskosci.
Ta nauka o Mari jako surogatce pochodzi od Teklamariam Gezahagan, ktory zaprzecza ze Jezus mial biologiczne powiazanie z ludzka rasa.
Wiara ze Bog umiescil maly embrion siebie samego w lonie Mari, po to zeby uroslo i zostalo zrodzone w Betlejemie, jest nieprawdziwa nauka.

Zreszta nie ma sensu
Bo po co by Bog to uczynil skoro nie chcial miec zadnego powiazania z ludzka rasa?
Mogl sie pojawic jako zabawca w jakikolwiek inny sposob.


dokladnie!

agnieszka napisał(a):

(16) Przecież nie aniołami się zajmuje, ale "troszczy się o potomstwo Abrahama". (17) Zatem musiał pod każdym względem upodobnić się do braci, aby stać się miłosiernym i wiernym arcykapłanem w sprawach Bożych, dla przejednania za winy ludu. (18) Właśnie dlatego, że On sam doznał, czym jest pokusa, może wspomagać kuszonych.


(List do Hebrajczyków 2:1-18

(14) Ponieważ zaś dzieci uczestniczą we krwi i ciele, dlatego i On także bez żadnej różnicy stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła, (15) i aby uwolnić tych wszystkich, którzy całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli. (16) Zaiste bowiem nie aniołów przygarnia, ale przygarnia potomstwo Abrahamowe. (17) Dlatego musiał się upodobnić pod każdym względem do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu. (18) W czym bowiem sam cierpiał będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom. (BT)

(14) Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele, więc i On również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła, (15) i aby wyzwolić wszystkich tych, którzy z powodu lęku przed śmiercią przez całe życie byli w niewoli. (16) Bo przecież ujmuje się On nie za aniołami, lecz ujmuje się za potomstwem Abrahama. (17) Dlatego musiał we wszystkim upodobnić się do braci, aby mógł zostać miłosiernym i wiernym arcykapłanem przed Bogiem dla przebłagania go za grzechy ludu. (18) A że sam przeszedł przez cierpienie i próby, może dopomóc tym, którzy przez próby przechodzą. (BW)


(14) Ponieważ zaś dzieci powiązane są nawzajem wspólnotą krwi i ciała, dlatego On, bez żadnej różnicy, również wszedł w ową wspólnotę, aby następnie przez śmierć pokonać diabła, który także posiadał władzę nad śmiercią, (15) i aby uwolnić tych wszystkich, którzy pozostawali w jej więzach. (16) Bo rzeczywiście przychodzi On z pomocą nie aniołom, ale – jak mówi Pismo – przygarnia potomków Abrahama. (17) Dlatego właśnie musiał się upodobnić całkowicie do braci; inaczej nie mógłby być miłosiernym i wiernym wobec Boga arcykapłanem, który dokonuje dzieła przebłagania za grzechy całego ludu. (18) W czym bowiem sam cierpiał znosząc różne doświadczenia, w tym może również przyjść z pomocą tym, którzy są poddawani próbom. (BWP)

(14) Ponieważ tedy dzieci społeczność mają ciała i krwi, i on także stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć zniszczył tego, który miał władzę śmierci, to jest dyjabła, (15) A iżby wyswobodził tych, którzy dla bojaźni śmierci po wszystek czas żywota podlegli byli niewoli. (16) Bo zaiste nigdzie nie przyjął Aniołów, ale nasienie Abrahamowe przyjął. (17) Skąd miał być we wszystkiem podobny braciom, aby był miłosiernym i wiernym najwyższym kapłanem w tem, co się u Boga na ubłaganie za grzechy ludzkie dziać miało. (18) Albowiem że sam cierpiał będąc kuszony, może tych, którzy są w pokusach, ratować. (BG)

(14) Iż tedy dzieci uczestniki są ciała i krwie, także i on zstał się uczestnikiem tych rzeczy, aby przez śmierć zniszczył tego, który miał państwo śmierci, to jest czarta. (15) A iżby wyzwolił ty, którzykolwiek przez bojaźń śmierci, przez wszytek żywot poddani byli pod niewolą. (16) Bo zaiste nie przyjmował Aniołów, ale plemię Abraamowe przyjmował. (17) Zkąd miał we wszytkim być poddanym braciej, aby był miłosiernym i wiernym kapłanem w tych rzeczach, które się u Boga dziać miały, ku ubłaganiu grzechów ludzkich. (18) Abowiem z tego co cierpiał, gdy był kuszon, może i ty, które kuszeni bywają podpomóc. (BB)

(14) Skoro zaś dzieci uczestniczą w naturze ludzkiej, On także otrzymał w niej udział, aby przez śmierć pozbawić mocy tego, który rządził śmiercią, mianowicie diabła, (15) i aby uwolnić wszystkich, którzy w lęku przed śmiercią przez całe życie byli skazani na niewolę. (16) Przecież nie aniołami się zajmuje, ale "troszczy się o potomstwo Abrahama". (17) Zatem musiał pod każdym względem upodobnić się do braci, aby stać się miłosiernym i wiernym arcykapłanem w sprawach Bożych, dla przejednania za winy ludu. (18) Właśnie dlatego, że On sam doznał, czym jest pokusa, może wspomagać kuszonych. (BP)

(14)Forasmuch then as the children are partakers of flesh and blood, he also himself likewise took part of the same; that through death he might destroy him that had the power of death, that is, the devil; (15) And deliver them who through fear of death were all their lifetime subject to bondage. (16) For verily he took not on [him the nature of] angels; but he took on [him] the seed of Abraham. (17) Wherefore in all things it behoved him to be made like unto [his] brethren, that he might be a merciful and faithful high priest in things [pertaining] to God, to make reconciliation for the sins of the people. (18) For in that he himself hath suffered being tempted, he is able to succour them that are tempted. (KJV)

_________________
„Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!” (Iz 5, 20).


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CIAŁO MOJE JEST Z NIEBA (sarx)-Nie z maryji
 Post Napisane: 19 września 2017, o 11:34 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1048
Lokalizacja: In Christ Alone
no i posty sie pojawily, dziekuje :)

_________________
„Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!” (Iz 5, 20).


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CIAŁO MOJE JEST Z NIEBA (sarx)-Nie z maryji
 Post Napisane: 20 września 2017, o 17:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12451
Cytuj:
Ta nauka o Mari jako surogatce pochodzi od Teklamariam Gezahagan, ktory zaprzecza ze Jezus mial biologiczne powiazanie z ludzka rasa.
Wiara ze Bog umiescil maly embrion siebie samego w lonie Mari, po to zeby uroslo i zostalo zrodzone w Betlejemie, jest nieprawdziwa nauka.

Zreszta nie ma sensu
Bo po co by Bog to uczynil skoro nie chcial miec zadnego powiazania z ludzka rasa?
Mogl sie pojawic jako zabawca w jakikolwiek inny sposob.


Co on rozumie ze Jeszua miał powiązanie z ludzka rasa i po co emu takie powiązanie?
Nie mówgł sie pojawic w jakikolwiek inny sposób przeciez wczesniej juz był jako
YHVH i niestety tez nie chcieli Go słuchac poszli za innymi BOGAMI którzy nie mogli
Zbawic.
Dlaczego nie mogli ?
Bóg przez SŁOWO ZAISTNIAŁ w brzuchu Miriam nie zapładniał jej bo tak juz sie wczesniej stało przez Synów Boga i zapłodnionych ziemskich kobiet,

mity greckie tez mówia o tamtych dziejach.

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: CIAŁO MOJE JEST Z NIEBA (sarx)-Nie z maryji
 Post Napisane: 21 września 2017, o 05:23 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1048
Lokalizacja: In Christ Alone
noemi napisał(a):
Cytuj:
Ta nauka o Mari jako surogatce pochodzi od Teklamariam Gezahagan, ktory zaprzecza ze Jezus mial biologiczne powiazanie z ludzka rasa.
Wiara ze Bog umiescil maly embrion siebie samego w lonie Mari, po to zeby uroslo i zostalo zrodzone w Betlejemie, jest nieprawdziwa nauka.

Zreszta nie ma sensu
Bo po co by Bog to uczynil skoro nie chcial miec zadnego powiazania z ludzka rasa?
Mogl sie pojawic jako zabawca w jakikolwiek inny sposob.


Co on rozumie ze Jeszua miał powiązanie z ludzka rasa i po co emu takie powiązanie?


on rozumie to co mowi Slowo Boze , ktore zacytowalam wyzej w roznych przekladach, nawet.

_________________
„Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!” (Iz 5, 20).


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
 Post Napisane: 21 września 2017, o 05:23 
 


Góra 
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1508 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96 ... 101  Następna strona

Strona główna forum » BIBLIA dla KAŻDEGO- TWARDY POKARM » Jeśli nie UWIERZYCIE że JA -ON-JESTEM


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Tłumaczenie phpBB3.PL