Zarejestruj    Zaloguj    Dział    FAQ

Strona główna forum » BIBLIA dla KAŻDEGO- TWARDY POKARM » BIBLIA a DOGMATY




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 481 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 33  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dogmat trójcy
 Post Napisane: 2 października 2012, o 15:57 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12392
Ojciec -Syn -Duch - trójca ?

Błędny dogmat o trójcy
Bóg ojciec =Pani Jahszuah ...nie podchodzi

Narodzi sie wam SYN i NAZWIECIE GO ,tego Syna - OJCIEC WIECZNOCI
Nie ma tu polemiki czy jak zechcecie no moze a moze nie ...
Mówi o tym NAZWIECIE ZAWOŁACIE WEZWIECIE GO OJCEM

Ojciec z Przymierza Abrahama ..Jeśli JESTM OJCEM gdzie Cześć
jesli JESTEM Panem gdzie bojaź przedemna

Ludzie błakaja sie i nie wiedzą co z czym połączyć.
Chca Ojca ale gdzie Go szukac ?
Zgubili Ojca bo widzą tylko Syna tylko ciało z ciałą krew z krwi i mówia ze Jahszuah jest Żydem
bratem i co tam jeszcze ,byle nie Ojciec

DLACZEGO ?
Bo tak i juz bo tak postanowili i tak nauczają i tak ma być i koniec
Jesli maryja jest Polka to dlaczego ich Jezus nie moze byc żydem ?
Zawsze rodzi sie syn tak nam pokazuje nasz świat i raczej nikt nie wie czy bedzie ojcem czy bedzie płodny.
Teraz Rodzi sie Syn -OJCIEC i mówi do dzieci
Chciałem was zgromadzić jak kwoka pisklęta ba wskazuje na Siebie jak na MATKE
:) :) a to ci kłopot i co teraz ?




J.14; 16 Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze -

Kto jest tym INNYM POCIESZYCIELEM o kim mowa czy nie o nim samym ?

17 Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna.
Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.

Świat nie widzi Ducha Prawdy - ale to sie tyczy świata ,a nie tych co mają Jego Ducha

18 Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was.

Daje odpowiedź tym ,którzy mają serce obrzezane , którzy widzą Ducha poprzez Zasłone Jego Ciała .
Tych nie zostawi sierotami ,Mówi o Sobie a nie o kimś nieznanym o kimś na swoje miejsce.
Mówi jak RODZIC do DZIECI ,a nie jak brat-siostra do rodzeństwa.



19 Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał.
Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie.


Świat oglądał JAHSZUAH MASZIACHA ,ale zewnętrznie ,patrzył na Niego i widział go jak ślepiec drzewa-ludzi.
Patrzyli ze swego poziomu i oceniali ze swego poziomu .
Świat widział człowieka z ciałą i krwi ,tylko tyle .
Świat jest martwy w swej ocenie tego co nalezy do Ducha Najwyższego do Życia .
Życie widziane jest przez tych ,którzy ŻYJĄ Życiem Ducha.

20 W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was.

O jakim Dniu mówi ,co to za dzień ?

Obrazek
.

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
 Post Napisane: 2 października 2012, o 15:57 
 


Góra 
  
 
 Tytuł: Re: Dogmat trójcy- Termin Współistotność
 Post Napisane: 28 lutego 2013, o 11:47 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1048
Lokalizacja: In Christ Alone
Terminu Współistotność uzywa sie w dogmacie Trojcy; http://pl.wikipedia.org/wiki/Wsp%C3%B3% ... 5%9B%C4%87

"Współistotność[edytuj]

Ikona – Ojcowie Soboru nicejskiego z wyznaniem wiary.

Współistotność – wspólność natury[1]. W teologii chrześcijańskiej termin określający relację między osobami Trójcy Świętej. W szczególności precyzował istnienie Ojca i Syna na tym samym poziomie czasowym i natury, gdzie Syn nie miał początku oraz nigdy nie było czasu, w którym nie było Syna. W tym znaczeniu Syn znalazł się na tej samej pozycji co sam Ojciec.

Wyznanie wiary przyjęte przez pierwszy sobór w Nicei w roku 325 określa wiarę w Syna Bożego – Boga prawdziwego, zrodzonego, a nie uczynionego, współistotnego Ojcu (homoousios). Naukę tę rozwija sobór chalcedoński w roku 451.


Spis treści
[ukryj] 1 Kontrowersje 1.1 Ingerencja cesarza

2 Pisarze kościelni
3 Przypisy
4 Zobacz też


Kontrowersje[edytuj]

Pierwszy raz homoousia pojawia się w 325 roku n.e. w nicejskim credo i od razu wywołał skandal, który zakończył się wewnątrzkościelnym podziałem. Kontrowersje wynikały z faktu, iż do dotychczasowej terminologii biblijnej, określającej wyznanie wiary, włączono słownictwo filozofii greckiej[2][3]. Ta 'nowość' jawiła się jako skandaliczna wielu współczesnym i była przyczyną jednego z najostrzejszych kryzysów, jakich zaznało życie Kościoła. Powstał swego rodzaju uraz: koń trojański filozofii trojańskiej, to znaczy mądrości ludzkiej, uważanej za wroga Mądrości Bożej, został wprowadzony do sanktuarium wyznania wiary[4]. Powody sprzeciwu wynikały głównie z trzech powodów: zbyt materialne skojarzenia, niebiblijny charakter oraz trudności w jego interpretacji[5]. Pisarze chrześcijańscy, jak się zdaje, zapożyczyli ten termin od gnostyków, stąd najsilniejszym powodem do wątpliwości była właśnie gnostycka interpretacja[6]. Jak podaje kardynał Ratzinger, już w połowie III wieku termin homousios został potępiony[7], a według Focjusza, podczas kolejnych zgromadzeń biskupi Wschodu zupełnie otwarcie obłożyli klątwą słowo 'współistotny'[8][9][10].

Ingerencja cesarza[edytuj]

Kontrowersją pozostaje czy na włączenie do wyznania wiary terminu homoousia miał istotny wpływ cesarz Konstantyn Wielki[11]. Nie ulega wątpliwości, że na jego polecenie zwołano sobór w Nicei[12]. Wśród historyków Kościoła brak zgodności co do roli Konstantyna; Euzebiusz z Cezarei (który przedstawia to jako zasługę Konstantyna) twierdzi iż była to inicjatywa cesarza, jednak podkreśla iż Konstantyn posługiwał się argumentami[13]. Tę wersję zdaje się potwierdzać Hermiasz Sozomen[14] Inny historyk starożytny, Filostorgios, przypisuje inicjatywę użycia terminu "współistotny" biskupowi Aleksandrowi z Aleksandrii w porozumieniu z Hozjuszem, ale z kolei (dziś wiemy że fałszywie) twierdzi iż Konstantyn wygnał Euzebian po zakończeniu soboru. Z kolei Atanazy w ogóle nie widzi żadnej roli Konstantyna w kształtowaniu zapisów soboru. W końcu Rufin a Akwilei twierdzi że Kcesarz jedynie poparł już podjętą decyzje Soboru.

Nicejskie Credo zostało uzgodnione niemal jednomyślnie (sprzeciw dwu biskupów). Jednak Euzebiusz z Cezarei podaje, że biskup ariański Euzebiusz podpisał wyznanie wiary zawierające termin homoousia bez przekonania. Inni biskupi – w tym grupa antyariańska – po śmierci Konstantyna wymazali swoje podpisy[15][16].Filostorgios twierdzi nawet, że biskupi "ariańscy" posłużyli się podstępem – podpisując wersję uchwały soboru w której wyraz homoousios ("współistotny") zamieniono na "homoiousos" (podobny).

Pisarze kościelni[edytuj]

Grecki termin filozoficzny ομοούσιος – homoousios (współistotny) pojawia się między innymi u Orygenesa, Metodego, czy Euzebiusza. Używany jest w świeckim kontekście o zabarwieniu rodzajowym, stąd nie do przyjęcia w rozumieniu soboru w Nicei. Nie jest do końca pewne, czy Orygenes użył go w opisie relacji Ojca i Syna. Dla Dionizego homoousios był synonimem wyrazów homogenés lub homophyés[17]. Po łacinie termin consubstantialis po raz pierwszy pojawia się u Tertuliana w dziele Przeciw Hermogenesowi (44)."

_________________
„Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!” (Iz 5, 20).


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dogmat trójcy-Termin Unia Osobowa
 Post Napisane: 28 lutego 2013, o 11:54 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1048
Lokalizacja: In Christ Alone
http://pl.wikipedia.org/wiki/Unia_osobowa

"Unia osobowa (unia hipostatyczna) – jeden z podstawowych terminów chrystologicznych określający związek boskiej i ludzkiej natury Jezusa Chrystusa po Wcieleniu.

Spis treści
[ukryj] 1 Treść
2 Znaczenie
3 Związki wyznaniowe nieuznające unii osobowej
4 Przypisy
5 Bibliografia
6 Zobacz też


Treść[edytuj]

Dogmatyczne orzeczenie w tej sprawie wydał w 451 roku Sobór Chalcedoński. Należy wyznawać, że Jezus Chrystus, będąc jedną osobą, posiada dwie natury oraz dwie wole, a ich zjednoczenie dokonało się:
1.bez zmiany natur (immutabiliter gr. atreptos), to znaczy spotkanie ze sobą natury boskiej i ludzkiej w Jezusie Chrystusie nie zmieniło w żaden sposób ani ludzkiej, ani boskiej natury. Każda pozostała sobą ze specyficznymi dla siebie właściwościami.
2.bez zmieszania (inconfuse gr. asynchytos), to znaczy obydwie natury Jezusa Chrystusa po zjednoczeniu nie uległy pomieszaniu ze sobą. Nie powstała więc jakaś trzecia bosko-ludzka natura. Pozostały dwie odrębne natury, boska i ludzka, a każda z nich zachowała specyficzne dla siebie właściwości.
3.bez rozdzielenia (indivise gr. adairetos), to znaczy mimo obecności dwóch natur w Jezusie Chrystusie po wcieleniu nie było dwóch osób, lecz jedna Jezusa Chrystusa, w której spotkało się ze sobą bóstwo i człowieczeństwo. Nie wolno więc rozdzielać Jezusa Chrystusa Boga od Jezusa Chrystusa człowieka.
4.bez rozłączenia (inseparabiliter gr. achoristos), to znaczy, że po wniebowstąpieniu Jezusa Chrystusa natura ludzka nie odłączyła się od boskiej. Tak więc Jezus Chrystus również po wniebowstąpieniu pozostał w pełni Bogiem i w pełni człowiekiem.

Pierwsze dwa określenia skierowane są przeciwko nauce Eutychesa, kolejne dwa przeciwko nauczaniu Marcelego z Ancyry.

Zjednoczenie osobowe dokonało się z chwilą poczęcia natury ludzkiej Jezusa w łonie Bogarodzicy i pozostało po śmierci ciała Jezusa. W chwili śmierci na krzyżu dusza Zbawiciela odłączyła się od ciała, ale Syn Boży w dalszym ciągu był zjednoczony ze swoją naturą ludzką - zarówno z ciałem, jak i duszą[1][2].

Sobór Chalcedoński charakteryzując zjednoczenie natur w Jezusie Chrystusie, używał określeń negatywnych, chcąc podkreślić tajemnicę tego zjednoczenia. Sobór ten podkreślił także, że Jezus Chrystus jest współistotny Bogu Ojcu co do bóstwa, a nam co do człowieczeństwa. Podobny nam we wszystkim oprócz grzechu.

Pierwszy określenia "unia hipostatyczna" zaczął używać św. Cyryl Aleksandryjski.

Znaczenie[edytuj]

Pojęcie unii osobowej jest uznane za jedno z podstawowych dla chrześcijaństwa. Papież Leon Wielki (400-461), jeden z ojców tego terminu, podkreślał podstawowe znaczenie unii osobowej, jako właściwości osoby Chrystusa jako Pana, bez której wiara chrześcijańska traci swą rolę zbawczą. Zbawienie w Chrystusie jest możliwe jedynie, jeśli uzna się we wcielonym Synu Bożym zjednoczenie dwóch natur, boskiej i ludzkiej[2].

Sobór Watykański II przypomniał, że natura ludzka została przyjęta w Chrystusie bez naruszenia jej, dlatego też także i we wszystkich ludziach uzyskała ona wzniosłą godność[3].

Związki wyznaniowe nieuznające unii osobowej[edytuj]

Dogmatowi o zjednoczeniu natur w Chrystusie tradycyjnie sprzeciwia się arianizm, uznany już przez Sobór nicejski (325 r.) za herezję. Po wielu wiekach nauczanie ariańskie podjęło powstałe w XIX w. wyznanie Świadków Jehowy. Odwołując się do wersetu z Listu apostoła Pawła do Kolosan 1,15: On jest obrazem Boga niewidzialnego - Pierworodnym wobec każdego stworzenia[4], twierdzą, że Jezus był pierwszym stworzeniem Boga Stwórcy, jednorodzonym Synem (por. Trójca Święta). Jest jedyny w swoim rodzaju, jest jedyną istotą, którą Bóg stworzył osobiście — bez pośrednictwa czy współpracy kogoś innego. Jest jedynym, przy którego współudziale Bóg, jego Ojciec, powołał do istnienia pozostałe stworzenia. Jest pierworodnym i najważniejszym z aniołów (Kol 1:15, 16; Heb 1:5, 6).

Anty-ariańskie wyznanie wiary Soboru nicejskiego zawiera sformułowanie zrodzony a nie stworzony (nie uczyniony), bardzo precyzyjnie wykluczając mówienie o Osobie Jezusa Chrystusa jako uczynionej, stworzonej:


/Wierzymy/ i w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, zrodzonego z Ojca, jednorodzonego, to jest z istoty Ojca, Boga z Boga, Światłość ze Światłości, Boga prawdziwego z Boga prawdziwego, zrodzonego, a nie uczynionego, współistotnego Ojcu, przez którego wszystko się stało, co jest w niebie i co jest na ziemi (Credo nicejskie).

Mimo zaprzeczenia podstawowej prawdzie wiary chrześcijańskiej o Bożej naturze Jezusa Chrystusa - zamieniając ją na pojęcie boskości, rozumiane bardziej jako świętość - Świadkowie Jehowy uważają się za jedynych chrześcijan prawdziwie oddających cześć Bogu i za związek wyznaniowy, który nie zostanie zniszczony przez Armagedon[5].

_________________
„Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!” (Iz 5, 20).


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dogmat trójcy
 Post Napisane: 28 lutego 2013, o 13:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12392
agnieszko ty w to wierzysz ,uznajesz ich ustalenia
nic nie budzi twoich wątpliwości ?

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dogmat trójcy
 Post Napisane: 28 lutego 2013, o 13:54 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1048
Lokalizacja: In Christ Alone
noemi napisał(a):
agnieszko ty w to wierzysz ,uznajesz ich ustalenia
nic nie budzi twoich wątpliwości ?


nie we wszystko wierze i nie wszystko uznaje, wstawilam jako ciekawostke/ prowokacje :)

Mysle, ze narazie zgadzam sie tylko z tymi piecioma zdaniami z terminu o Unii osobowej.

_________________
„Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!” (Iz 5, 20).


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dogmat trójcy
 Post Napisane: 28 lutego 2013, o 14:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12392
Pani Jeszuah mówi o Sobie - Ja ŚWIAŁO świata.

a powyzej twierdzą ze w Nim była ciemnośc i światłość ?
Ludzka natura jest zła - tak powiedział Pani Jeszuah -'wy z natury jesteście żli.
Zobacz co robi Zły z natury człowiek.
Przypisuje tą Złą nature Panu Jeszuah ?!

Jak W NIM moze byc ,rozdwojenie ?
Jan powiedział 'Nie ma w Nim żadnego zacmienia"

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dogmat trójcy
 Post Napisane: 1 marca 2013, o 10:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12392
Cielesni ludzie postanowili ....

Cytuj:
Dogmatyczne orzeczenie w tej sprawie wydał w 451 roku Sobór Chalcedoński. Należy wyznawać, że Jezus Chrystus, będąc jedną osobą, posiada dwie natury oraz dwie wole, a ich zjednoczenie dokonało się:

1- DOGMATYCZNE ORZECZENIE ... :shock: a to znaczy ze nie Biblijne a ludzkie.
2- NALEZY wyznac - ...tj PROGRAMOWANIE podświadomości, o czym nie wie poddany.
Jedna osoba - Dwie natury - Szok !
Dwie Wole ,,,czyli rozdwojenie jazni ?
Dwie osobowości ?!
Ap Paweł mówi - Żyje już nie -ja ,ale ZYJE we mnie Mesjasz .


Cytuj:
1.bez zmiany natur (immutabiliter gr. atreptos), to znaczy spotkanie ze sobą natury boskiej i ludzkiej w Jezusie Chrystusie nie zmieniło w żaden sposób ani ludzkiej, ani boskiej natury.
Każda pozostała sobą ze specyficznymi dla siebie właściwościami.

A to znaczy ze jezus grzesznik spotkał sie z ....Kim ?
Cos na wzór greckich bogów !?

Cytuj:
2.bez zmieszania (inconfuse gr. asynchytos), to znaczy obydwie natury Jezusa Chrystusa po zjednoczeniu nie uległy pomieszaniu ze sobą.
Nie powstała więc jakaś trzecia bosko-ludzka natura.
Pozostały dwie odrębne natury, boska i ludzka, a każda z nich zachowała specyficzne dla siebie właściwości.

I tak przez wieki spreparowano umysły .
No według tego powinna powstac 3 natura ducha świętego .
:)

Cytuj:
3.bez rozdzielenia (indivise gr. adairetos), to znaczy mimo obecności dwóch natur w Jezusie Chrystusie po wcieleniu nie było dwóch osób, lecz jedna Jezusa Chrystusa, w której spotkało się ze sobą bóstwo i człowieczeństwo. Nie wolno więc rozdzielać Jezusa Chrystusa Boga od Jezusa Chrystusa człowieka.

Nie wolno rozdzielac !
PROGRAMOWANIE !



Cytuj:
4.bez rozłączenia (inseparabiliter gr. achoristos), to znaczy, że po wniebowstąpieniu Jezusa Chrystusa natura ludzka nie odłączyła się od boskiej.
Tak więc Jezus Chrystus również po wniebowstąpieniu pozostał w pełni Bogiem i w pełni człowiekiem.


Natura ludzka NIE ODŁACZYŁA sie od boskiej ?
To znaczy ze ten skazony człowiek nie zdołał sie oddzielic ?
Zatem Natura Boga na wiele sie nie zdała ?

i w To wierza całe pokolenia wieków !

New Age ,tak naucza.

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Dogmat trójcy
 Post Napisane: 8 marca 2013, o 10:42 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 marca 2013, o 15:31
Posty: 1711
ROZDZIAŁ ÓSMY

Żydzi mesjanistyczni i trójjedyny Bóg

Jedną z najbardziej spornych kwestii pomiędzy Żydami a wyznawcami Mesjasza jest
trójjedyna natura Boga.
Wielu stawiało pytanie, dlaczego Żydzi mesjanistyczni mający przecież
za sobą zdecydowanie monoteistyczne dziedzictwo, przyjmują wiarę w Trójcę.
Niektórzy
twierdzą, że przyjęcie przez wielu Żydów mesjanistycznych wiary w Mesjasza od nie-Żydów
pociągnęło za sobą automatycznie zaakceptowanie teologii biblijnej ewangelicznych
chrześcijan. Jest to nie tylko błąd w rozumowaniu, a także spore uproszczenie.
Żydzi mesjanistyczni doszli do określonych wniosków i stanowiska teologicznego po
dokładnym zbadaniu materiałów historycznych i biblijnych. Jeśli ich przekonania przystają do
teologii ewangelicznej, to nie dlatego, że zostały od niej przejęte, ale dlatego, że takie nauczanie jest prawdziwe.
Wiara w trójjedyną naturę Boga nie jest jakimś marginalnym zjawiskiem w środowisku
mejsanistycznym, ale wyznawana jest przez każdą mesjanistyczną organizację: przez Union of
Messianic Jewish Congregations (Związek Żydowskich Kongregacji Mesjanistycznych),
Fellowship of Messianic Congregations (Wspólnota Kongregacji Mesjanistycznych) oraz
Messianic Jewish Alliance of America (Stowarzyszenie Amerykańskich Żydów
Mesjanistycznych). Dodatkowy i pokrewny problem stanowi dla Żydów mesjanistycznych nie tyle sama koncepcja Trójcy, co terminologia.
Trójca brzmi katolicko, a co za tym idzie, nie pożydowsku.
Trójjedyność już brzmi inaczej, jednak niewiele lepiej. Być może nie znajdziemy
propozycji, która byłaby trafna z semantycznego punktu widzenia, ponieważ zawsze będzie
istniało napięcie pomiędzy koniecznością znalezienia słowa, które byłoby w zadawalającym
stopniu żydowskie, a takim, które byłoby precyzyjne pod względem teologicznym.
Z tych
dwóch kryteriów, trafność jest ważniejsza, choć oczywiście przyswajalność także ma znaczenie.
Trudność w zaakceptowaniu tego terminu wynika częściowo z faktu, że Trójca jest terminem
teologicznym opartym na biblijnej koncepcji, który jednak nie ma odpowiednika w biblijnej
nomenklaturze.
Gdyby termin ten był stricte biblijny, albo gdyby istniał jego żydowski
odpowiednik, problem ten w ogóle by nie zaistniał.
Bez względu na to, czy słowo to pojawia się
w Piśmie, czy też nie, powinno zostać przyjęte, o ile tylko trafnie odzwierciedla biblijną prawdę.
W Starym Testamencie nie zachodzi potrzeba używania koncepcji trynitariańskiej, ponieważ,
jak to niektórzy sugerują, została ona przejęta dopiero z hellenizmu.
Dzieje się tak, ponieważ
objawienie Boże jest postępujące.
W żydowskich pismach nie istniało pełne objawienie aż do
czasów Nowego Przymierza.

List do Hebrajczyków mówi, że Bóg „Ostatnio, u kresu tych dni,
przemówił do nas przez Syna”.
Jeszua jest ostatecznym i najwyższym objawieniem Boga i to przez Niego możemy otrzymać oraz zrozumieć najpełniejsze objawienie Boże.
Doktryna o Trójcy została po raz pierwszy sformułowana na Soborze Nicejskim w 325 roku n. e. przez
zgromadzenie biskupów zwołane przez cesarza Konstantyna. Konstantyn był antysemitą,
podobnie jak spora liczba biskupów. Postanowienia soborowe zostały przez wielu
skomentowane jako antyżydowskie.
63
Resztka Izraela powraca

To właśnie na tym soborze chrześcijański dzień święty został oficjalnie przeniesiony z soboty
na niedzielę.
Zaczęto odwodzić chrześcijan od obchodzenia żydowskich świąt, odcinając w ten
sposób chrześcijaństwo od jego żydowskich korzeni.
To właśnie na Soborze Nicejskim Żydzi
mesjanistyczni zostali wezwani do odrzucenia swojego żydowskiego dziedzictwa i
zasymilowania się z nie-Żydami, ryzykując w przeciwnym razie oskarżenie o herezję oraz jego konsekwencje. Wielu tak uczyniło. Według historyka Fr. Bagattiego

Pisarze IV wieku zawsze odwoływali się do Soboru, ale jeśli chodzi o
Palestynę, reprezentowaną przez 18 członków, należy stwierdzić, że Sobór nic
nie wiedział o nurcie judeo-chrześcijańskim.
W rzeczywistości wszyscy
biskupi byli pochodzenia nieżydowskiego
i reprezentowali nadbrzeżne miasta.
Wiemy na przykład, że w tamtych czasach gdzieś w Tyberiadzie żył judeochrześcijański
biskup zajmujący się nawracaniem Żydów, jednak jego imię nie
figuruje na liście uczestników Soboru.
Właściwie miasto to pojawia się na
listach soborowych dopiero w V stuleciu, kiedy już judeo-chrześcijanie dawno
zostali wyparci przez chrześcijan pochodzenia pogańskiego
(...)
Ich nieobecność dała wolną rękę uczestnikom soboru w ustaleniu norm, które w
innych okolicznościach mogłyby się spotkać ze sprzeciwem. [1]
W czasach tego soboru działali żydowscy biskupi, którzy jednak najwyraźniej nie zostali
zaproszeni.
Z pewnością łatwiej jest o jednomyślność, kiedy zabraknie ludzi o przeciwnych
opiniach — nieobecni nie mają racji.

Pomimo negatywnych aspektów Soboru Nicejskiego, należy uznać, że wynikło z niego pewne dobro i że część prawdy uległa tam umocnieniu.
Do tych dobrych postanowień należy m.in.
sformułowanie podstaw wiary.
Liczne herezje mnożące się w tamtym okresie stanowiływyzwanie teologiczne dla „ecclesia”, zmuszając je do zbadania wyznawanych prawd i zdefiniowania ich za pomocą jasnych terminów.
To właśnie z tych powodów,
nie zaś z powodu żydowskich uprzedzeń, konieczne stało się określenie trójjedynej natury Boga.
Nie afirmujemy tutaj antysemickich tendencji Soboru Nicejskiego lecz prawdę, która została tam utwierdzona.

Innym problemem związanym z koncepcją trójjedynej natury Boga jest fakt, że wydaje się ona stanowić antytezę do wyraźnego monoteizmu cechującego judaizm.
Niektórzy przeciwnicy doktryny o Trójcy dopatrują się w antysemityzmie Soboru Nicejskiego przyczyn ustalenia
formuły, która była nie do przyjęcia dla Żydów.
Zarzut ten jest jednak anachronizmem,ponieważ idea jedności Boga już wcześniej zawsze była pojmowana znacznie szerzej niż we współczesnym judaizmie.
Można z łatwością dowieść, że interpretacja żydowskiego rozumienia
jedności Boga została w przeszłości celowo zawężona w odpowiedzi na jej chrześcijańską
interpretację.
Prawda jest taka, że doktryna o Trójcy nie jest wiarą w trzech bogów, ale w
jednego Boga, który istnieje wiecznie w trzech osobach: w Ojcu, Synu i Duchu Świętym. Trójcanie jest pojęciem biblijnym, lecz teologicznym; próbą trafnego wyrażenia wszystkich informacji
z Pisma, które dotyczą natury Boga.
Ktoś mógłby powiedzieć, że jeśli tylko ktoś wierzy w Jeszuę Mesjasza, to doktryna nie jest szczególnie ważna.
Pismo naucza: „Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził Go z martwych,
zbawiony będziesz” (Rzym. 10: 9).
Choć jest to prawda, werset ten nie uczy, że wystarczy, aby dana osoba przyznawała się do pewnych poglądów, a będzie zbawiona.
Raczej znajdujemy tu wezwanie do pełnego uznanie tego, kim jest Bóg.
Jeśli ktoś uznaje jakiegoś Mesjasza, który jest
kimś mniejszym, niż naucza Pismo, to nie uznaje on Mesjasza z Bibilii.
Afirmacja Jeszuy, który
64
Resztka Izraela powraca
nie jest Bogiem ,to nie to samo, co afirmacja Jeszui, który jest Bogiem, Stwórcą wszechrzeczy.


Inni nie mają trudności z przyjęciem prawdy o trójjedynej naturze Boga, ale mają problem z koncepcją osób Boga.
Pojęcie to nie miało nigdy na celu wyrażenia trzech niezależnych i
oddzielnych bytów, ale zabezpieczenie nauki o naturze Boga przed modalizmem, poglądem, głoszącym, że Bóg jest jeden, ale przybiera różne formy, co w gruncie rzeczy oznaczałoby, że Bóg jest zmienny.
Jednak On jest ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki.
Nazarejczycy, radykalnie wierni Pismu wierzący pierwszego stulecia, nie byli jedynym odłamem judaizmu przyznającym się do Jeszui z Nazaretu.
Były jeszcze inne ugrupowania, które uważały się za żydowskie i za
uczniów Jeszui Mesjasza, jednak postrzegany przez nich obraz Jego osoby daleki był od nauki
Nowego Testamentu.
Dzisiejsi Żydzi mesjanistyczni są w sensie teologicznym spadkobiercami
Nazarejczyków, nie zaś heretyckich ugrupowań działających w czasach starożytnych. Podobnie, jak starożytni Żydzi mesjanistyczni żyli obok takich heretyckich odłamów, tak i obecnie, w dwudziestym wieku jest wielu, którzy określają się mianem mesjanistycznych, choć ich teologia nie jest zgodna z głównym nurtem mesjanistycznym.

Grupy takie oraz głoszone przez nich poglądy zostaną krótko scharakteryzowane w dalszej części tego rozdziału, wraz z omówieniem mesjanistycznego ujęcia nauki o trójjedynej naturze Boga.

Ireneusz, ktory żył w latach 120-202 n. e., tak pisał o Keryntosie — fałszywym nauczycielu z drugiego stulecia:

Keryntos, człowiek wykształcony przez mędrców egipskich nauczał, że świat
nie został stworzony przez przedwiecznego Boga, lecz przez jakąś Moc
zupełnie z Nim nie związanąĽ Twierdził, że Jezus nie został zrodzony z
dziewicy, a jako syn Józefa i Marii podlegał przekleństwu nałożonemu na całą
ludzkość mimo, iż był bardziej sprawiedliwy, rozważniejszy i mędrszy od
innych.
Co więcej, zdaniem Keryntosa po chrzcie Jezusa zstąpił na Niego
Chrystus w postaci gołębicy, posłany od Najwyższego. Odtąd Jezus rozpoczął
służbę ogłaszania nieznanego Ojca i czynienia cudów.
Lecz w końcu Chrystus
opuścił Jezusa, który następnie cierpiał i powstał z martwych, podczas gdy
Chrystus pozostał nietknięty, gdyż był istotą duchową. [2]


Obraz osoby Jeszui według Keryntosa może się wydawać z ludzkiego punktu widzenia
uduchowiony, niemniej jednak nie ma on nic wspólnego z nowotestamentową nauką o Jeszui, podobnie jak też o roli Boga, jako Stwórcy.
Trudno wyjaśnić, dlaczego Keryntos i jego
zwolennicy przyznawali Jeszui tak niską rangę;
może nieco światła na tę sprawę rzuca
wzmianka Ireneusza na temat egipskiego wykształcenia heretyka.
Nowotestamentowa nauka o naturze Jeszui i Ojca mogła nie mieścić się w siatce pojęć starożytnej myśli egipskiej.
Poglądy
Keryntosa i jego zwolenników uznano za nieprzystające do głównego nurtu wiary
nowotestamentowej społeczności wierzących w Mesjasza.
Dlatego też uznano ich za odstępców.

Bardzo spokrewnione z naukami Keryntosa były poglądy ebionitów.
Ebionici odrzucali pisma
apostoła Pawła, twierdząc, że jest on odstępcą od Prawa; podobnie też odrzucali boską naturę Jeszui.


Orygenes, który żył w latach 185-254, tak pisze o ebionitach:

Niech sobie będą i tacy, którzy przyjąwszy Jezusa chełpią się, że są chrześcijanami, a chcą żyć
wedle Prawa żydowskiego, tak jak żyje żydowskie pospólstwo.
Takimi są ebionici, którzy dzielą
się na dwa odłamy: jedni, podobnie jak my, uznają, że Jezus urodził się z dziewicy,
drudzy zaś twierdzą, że Jezus urodził się tak samo jak pozostali ludzie.

65

Resztka Izraela powraca

Orygenes nie różnił się zbytnio od innych przywódców Kościoła tamtego okresu,
którzy,
dostrzegając teologiczne różnice pomiędzy Żydami ortodoksyjnymi a heretykami,
tworząc z nich jedną kategorię tylko ze względu na łączący te dwie grupy żydowski
styl życia.
Jest to błędne w tym samym stopniu, co łączenie np. mormonów z chrześcijanami ewangelicznymi,ponieważ obie te grupy ogłaszają się uczniami Jezusa Chrystusa, choć sposób, w jaki realizują to uczniostwo jest krańcowo różny.
Ci, którzy określają się mianem mesjanistycznych, a przy tym odrzucają nauczanie

Nowego Przymierza, nie powinni używać tego określenia w odniesieniu do siebie.
Żydzi mesjanistyczni
akceptują Stare i Nowe Przymierze jako autorytet we wszystkich sprawach wiary i praktyki.
Jeszua, którego uczniami są ci współcześni heretycy, to nie jest Jeszua o którym czytamy w Nowym Przymierzu.
Jeszua, o którym naucza judaizm mesjanistyczny, jest w pełni człowiekiem, a zarazem w pełni Bogiem.
On jest Stwórcą wszystkiego, przyszedł na świat w ciele, narodził się z dziewicy i zawsze istniał.

Ściśle związani z ebionitami byli elkezaici.
Według historyka z II wieku — Hipolita — nauczali oni, że:

Chrystus urodził się jako człowiek w taki sam sposób jak wszyscy oraz, że
kiedy został zrodzony z dziewicy, były to Jego kolejne narodziny, ponieważ
wcześniej rodził się już wielokrotnie i będzie się pojawiał na świecie jeszcze
wiele razy [4]


Ta grupa nie tylko podkreślała narodzenie z dziewicy, ale dodatkowo jeszcze widziała w nim powtarzające się wydarzenie i zaprzeczała bóstwu Jeszuy.

Ostatnia z omawianych grup, zwolennicy Sabeliusza, wyznawała modalizm — wiarę w jednego Boga w trzech tymczasowych przejawach.
Zgodnie z relacją Epifaniusza:

Wreszcie do głosu doszedł Sabeliusz.
Nauczał on, że Ojciec, Syn i Duch Święty
to jedna i ta sama osoba, której zostały przypisane trzy imiona.
[5]
.[*]
Wszystkie te grupy określały siebie mianem uczniów Jeszui, jednakże ich interpretacje Jego osoby były bardzo różne.
Niektórzy mieli problemy z pogodzeniem jedności Boga z bóstwem

Jeszui; inni znów nie potrafili rozwiązać dylematów Tory.
Z niektórymi spośród tych
dylematów wierzący Żydzi zmagają się także i dziś.
Równocześnie ze wzbudzeniem ruchu
mesjanistycznego w naszych czasach ostatecznych powstały też jego falsyfikaty, podobnie jak na początku.

Powód omówienia kwestii trójjedynej natury Boga jest i był zawsze ten sam —
jest to jedno fundamentalnych zagadnień wiary.
Utwierdzenie wiary w Jeszuę pociąga za sobą konieczność zrozumienia kim On naprawdę jest.
Wzywanie imienia Pana nie jest recytowaniem mantry, ale uznaniem prawdziwej natury Boga.

Wzywanie imienia Jeszui, który nie jest Bogiem, to wołanie do wiatru;

Zbawcze jest tylko
wzywanie Jeszui, boskiego Syna Bożego, Pana wszechrzeczy.


Modalizm jest jeszcze jedną
błędną nauką
, którą wyznają niektórzy wierzący.
Jest to najprostszy sposób wyjaśnienia
trójjedynej natury Boga, przy jednoczesnym zachowaniu Jego pojedynczości.
Błąd ten szczególnie przemawia do tych, którzy pragną utwierdzić pojedynczość Boga; prawdy fundamentalnej dla judaizmu Tory a także nauczania Nowego Przymierza.
Na temat modalizmu tak wypowiada się znany teolog, Harold O. J. Brown:

Modalizm utrzymuje bóstwo „Jeszuy”, ale nie widzi w Nim odrębnej Osoby w
stosunku do Ojca.

Nauka ta głosi, że Bóg objawia się w różnych postaciach,
lub przejawach, w różnych okresach dziejowych; jako Ojciec w dziele
66
Resztka Izraela powraca
Stworzenia i nadania Prawa; jako Syn w Mesjaszu Jeszui oraz jako Duch
Święty po wniebowstąpieniu Syna.
Podkreślając pełnię boskości Mesjasza,

modalizm jednocześnie unika sugestii,że Jeszua jest drugim Bogiem obok
Ojca.

Niestety, nierozróżnianie Osób i ich odrębności w Bóstwie prowadzi do
zarzucenia niezmiernie ważnej idei wstawiennictwa Mesjasza, jako naszego
rzecznika i reprezentanta przez obliczem Ojca.


Logicznie rozumując, modalizm ukazuje zdarzenia zbawczej historii jako
rodzaj szarady.

Nie będąc odrębną Osobą, Syn właściwie nie może
reprezentować nas przed Ojcem.

Dalszą konsekwencją tego jest pogląd,
że
Mesjasz był człowiekiem jedynie pozornie; zgodnie z założeniami modalizmu
alternatywą więc jest przekonanie, że to sam Bóg umarł na krzyżu.
Ponieważ
idea ta brzmi absurdalnie (...) naturalną konsekwencją tego jest wniosek, że
choć Mesjasz był w pełni Bogiem, człowiekiem był tylko na pozór. [6]
Modaliści kładą szczególny nacisk na Ewangelię św. Jana, ponieważ podkreśla ona jedność
Jeszuy z Ojcem w takich fragmentach, jak np. ten
: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”.
Słowo
oznaczające „jedno” w greckim tekście 10 rozdziału, werset 30 to „hen” rodzaju nijakiego, co nasuwa raczej znaczenie „jedno bóstwo, jedna boska esencja”, niż „jedna osoba”.
Jeśli Syn nie
jest rzeczywistą Osobą, która może stać przed Ojcem i zwracać się do Niego, wówczas
koncepcja ofiary zamiennej, według której Jeszua zajął nasze miejsce i spłacił nasz dług Ojcu,staje się w najlepszym razie symbolem, nie zaś rzeczywistością.
Tam, gdzie [color=#FF8000]modalizm
zaznacza
swój wpływ, musi zniknąć koncepcja zadośćuczynienia, lub zastępczego odkupienia. Dlatego
też modalizm jest czasem przyjmowany przez tych, którzy sprzeciwiają się doktrynie zastępczej ofiary.
Najczęściej jednak występuje ona jako próba zredukowania tajemnicy Trójcy do
bardziej zrozumiałego pojęcia, nawet za cenę prawdziwego człowieczeństwa Jeszui i doktryny
zadościuczynienia. [7][/color]

Problem, z jakim stykają się Żydzi mesjanistyczni, jest wspólny wszystkim wierzącym —
chodzi o wyjaśnianie zagadnień wiary.
Bez względu na perspektywę, z której próbujemy coś
wyjaśniać, wiara jest tajemnicą.
Jedynym rozwiązaniem jest ugruntowywanie objawionych
prawd Pisma, przy jednoczesnej akceptacji faktu, że istnieją rzeczy przed nami zakryte. Innymi
słowy, przyjmijmy fakt, że Bóg jest jeden oraz że istnieje wiecznie w trzech osobach — Ojcu,
Synu i Duchu Świętym — nie wdając się w szczegółowe dociekania tego, jak jest to możliwe.
Stanowisko takie nie oznacza, że ta koncepcja jest nielogiczna, ale że przekracza ona granice
ludzkiej możliwości zrozumienia natury Boga. Zarozumialstwem byłoby zakładać, że
ograniczone istoty ludzkie mogą w pełni uchwycić tajemnicę nieskończonego Boga. Mądrość
polega tu na uznaniu naszych ograniczeń; na wyznawaniu i utwierdzaniu prawdy, którą można
ogarnąć, zamiast na dążeniu do wyjaśnienia rzeczy będących daleko poza naszym
zrozumieniem. W o wiele gorszym położeniu znajduje się ktoś, kto próbuje wytłumaczyć to, co niewytłumaczalne, niż ten, kto próbuje szukać odpowiedzi w Biblii, nawet gdy jego
ograniczona z natury interpretacja („teraz bowiem widzimy jakby przez zwierciadło i niby w
zagadce” — 1 Kor 13: 12) nie sięga prawdy zawartej w Słowie Bożym.

Niektórzy twierdzą, że istnieje potrzeba innego niż dotąd wyjaśnienia trójjedynej natury Boga
dla Żydów, którzy postrzegają kwestię Trójcy jako sprzeczną z judaistycznym monoteizmem.
Jest to jednak błędny zarzut. Jak twierdzi dr Brown:

67
Resztka Izraela powraca
Fundamentalna doktryna Trójcy zawiera się w definicji: Jedna esencja [albo
natura, substancja] w trzech Osobach. Jest jeden Bóg, co podkreśla żydowskie
Szema (Deut. 6:4), ponieważ jest tylko jedna boska esencja. Esencja ta
przejawia się w trzech odrębnych Osobach
(...)
Boskie Osoby mimo swej odrębności nie mogą jednak być oddzielone od bóstwa, podobnie jak i od siebie nawzajem.
Oczywiste jest, że ludzki język jest nieadekwatny w
wyrażeniu czegoś więcej, niż tylko sugestii o naturze Trójcy; z pewnością nie
jest on z stanie Jej analizować ani wytłumaczyć [8]


Kiedy zajmujemy się doktryną trójjedyności Boga, to główny problem stanowi natura tej
doktryny, nie zaś jej nauki.
Ojcowie Kościoła Soboru Nicejskiego utwierdzili prawdy biblijne w
formie wyznania wiary, opierając się na informacjach zebranych z Biblii.

Przyjęli oni podejście
wynikające z greckiej formacji filozoficznej. Biskupi nicejscy przywykli do dedukcyjnego
sposobu rozumowania.

Uważali oni, że odbierając ewangeliom ich żydowskość, uwalniają w
ten sposób ich przesłanie od rygoru żydowskiego dziedzictwa i myśli.
Nie pomyśleli o tym, że
czyniąc tak, uwikłali wiarę w pogańską filozofię hellenistyczną.
Choć ostateczny produkt tych
poczynań stanowił odbicie prawdy biblijnej, to sposób, w jaki prawda ta została zredagowana
nie miał nic wspólnego z żydowską perspektywą; był więc całkowicie nie do przyjęcia dla
Żydów.
Wprawdzie podejmowano w przeszłości próby wyrażenia doktryny trójjedyności Boga na
sposób żydowski, jednak próby te nie wykraczały poza zwykłe wariacje semantyczne, które pozostawały niekoherentne z hellenistyczną formułą doktryny. Innych znów ogarnęła
frustracja i odrzucili doktrynę.
Jak już zobaczyliśmy, kiedy tak się dzieje, nic nie jest w stanie powstrzymać wypaczonych nauki wcześniejszych herezji.
Hellenizm miał na celu wyprowadzenie prawdy z formuł filozoficznych, nadać jej zasadę i
formę wyznania. Ci, którzy doszli w ten sposób do prawdy, sprowadzili ją do formy wyznania.

Nie jest to żydowska metoda.

Zarówno Nowy Testament, jak i wczesna literatura apokryficzna dowodzą, że można wyrażać prawdę w formie innej niż „credo”, mianowicie poprzez „testimonia”, które porzucono, jako że nie kończą się one wyznaniem wiary. A jednak to właśnie testimonia są biblijne i przedstawiają prawdę w sposób niehellenistyczny.

Są one biblijnymi świadectwami tożsamości Jeszuy.

Zamiast mówić, że Jeszua jest Bogiem, testimonia z Pisma Świętego mówią np:
„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo.(...) A
Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę”

(„Szechinę” — Szechina, hebr. „zamieszkiwanie”: Boża Obecność lub immanencja Boga.
Określenia tego często używa się po prostu jako synonimu Boga. — [przyp. tłum.>]) (...) „jego chwałę, [Szechinę] jaką ma jedyny Syn od
Ojca, pełne łaski i prawdy
(Jan 1: 1-14)

Wniosek płynący z powyższego fragmentu jest taki, że Jeszua jest Bogiem, jednak zamiast cytowania tego wniosku, przytoczony został odpowiedni urywek z Pisma. Pismo może być cytowane w celu nauczania pełnego człowieczeństwa i pełnego bóstwa Jeszui, bóstwa i
osobowej natury Ducha Świętego; odrębności tych dwóch osób, a zarazem ich jedności z Ojcem.

Doktryna trójjedyności jest doktryną, która sumuje testimonia, ale to właśnie
testimonia są tym, co stanowi jej podstawę. Żydzi mesjanistyczni powinni potwierdzać doktrynę o trójjedyności, ale tylko dlatego, że jest to wniosek, do którego prowadzą testimonia

68
Resztka Izraela powraca
Pisma. W rozmowach z Żydami na temat mesjanistycznych przekonań, Żydzi mesjanistyczni mogą wykorzystać same testimonia, wyrażając w ten sposób uznanie biblijnych wniosków zebranych w wyznaniach wiary. Celem doktryny o Trójcy było nauczanie i zabezpieczanie
prawdy o jednym Bogu, istniejącym wiecznie jako Ojciec, Syn i Duch Święty.
Jeśli uda się to przekazać raczej wykorzystując testimonia, niż formę wyznań wiary, to dzięki temu można
będzie uniknąć wielu sporów i kontrowersji.

Wierzący w Mesjasza muszą podkreślać wobec swoich żydowskich rozmówców mesjańskość Jeszui.
Przedstawianie doktryny o trójjedyności nie jest apologią; jest tylko wyjaśnieniem.
Słuchacze mogą czuć sprzeciw wobec języka, w jakich jest sformułowana, ale faktem jest, iż nie naucza ona, że istnieją trzej różni bogowie.
Koncepcja trójjedyności nie jest sprzeczna z Szema
czy innymi koncepcjami judaizmu biblijnego. Pojęcie istnienia trzech osób w bóstwie mieści
się z powodzeniem w koncepcji myśli żydowskiej.
Jest na ten temat wzmianka w Zohar (księdze żydowskiego mistycyzmu). [9]
Wiara w jednego Boga, istniejącego wiecznie w trzech Osobach, nie jest politeizmem; nie
wykracza poza obszar myśli żydowskiej, a co najważniejsze, wynika z nauki samego Pisma.
Przyjęcie tej biblijnej wiary nie ujmuje nikomu żydowskości, ponieważ żydowskość jest
dziedzictwem. To, w co wierzą Żydzi mesjanistyczni opiera się na objawieniu się Boga w Jego Mesjaszu. Tradycyjny żydowski obraz Boga bez Mesjasza jest niekompletny. To właśnie Mesjasz jest kluczem do zrozumienia Pisma; On jest najpełniejszym objawieniem Boga.
Przypisy do rozdziału ósmego:

1. Fr. Bellarmino Bagatti, „The Church from the Circumcision” (Jerusalem: Franciscan
Printing Press, 1984), pp. 86-87.
2. Ireneusz, „Przeciw heretykom”, I 26,1.
3. Orygenes, „Przeciwko Celsusowi”, V, 61. (wyd. polskie: Akademia Teologii Katolickiej,
Warszawa, 1986).
4. Hipolit, „Refutatio”, IX.
5. Epifaniusz, „Przeciw heretykom”, LXII, I.
6. Harold O. J. Brown, „Heresies: The Image of Christ in the Mirror of Heresy and Orthodoxy from the Apostles to the Present” (Grand Rapids: Baker Book House , 1984), p. 99.
7. Ibid., p. 100.
8. Ibid., p.
9. Rabbi Tzvi Nassi, „The Great Mystepy: How Can Three Be One?” (Cincinnati: Messianic
Literature Outreach, 1990).
http://www.google.pl/url?sa=t&source=we ... YxuGQpFAmQ

_________________
viewtopic.php?f=2&t=1&p=3005#p3005
wyjasnie ze robie często wklejki różnych art,i tak odpowiadam na pytania - to mi oszczędza pisanie
przy moich niesprawnych rękach.i pomaga w byciu na forum
.


Ostatnio edytowano 12 marca 2013, o 10:13 przez anawa, łącznie edytowano 2 razy
korekta postu


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dogmat trójcy
 Post Napisane: 12 marca 2013, o 10:18 
Offline
admin
admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 14:33
Posty: 990
Wygląda to jak nakaz dla Żydów Mesjanskich , widac w tym pewne słowa KODY ?

_________________
2Kor 10/4,5 oręż którym walczymy, nie jest cielesny ma moc burzenia warowni dla sprawy Bożej;
nim unicestwiamy złe zamysły
i pychę, podnoszącą się przeciw poznaniu Boga
i zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Mesjaszowi


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Dogmat trójcy
 Post Napisane: 12 marca 2013, o 12:12 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 marca 2013, o 15:31
Posty: 1711
Witam !
Co do Trojcy a raczej wiary w Jednego Boga w trzech osobach , to temat jest bardzo trudny i czlowiek nie jest go wstanie calkiem wyjasnic ani zdefiniowac tylko rozumem bez pomocy wiary ( a to dotyczy tez wielu innych prawd Biblijnych np. zmartwychwstanie itp. ) oczywiscie w Biblii jest wiecej tekstow trynitarnych niz antytrynitarnych ( tu wazna jest wykladnia i rozumienie Biblii ) podobnie jest z historia tej prawdy w chrzescijanstwie i adwentyzmie .Moze po prostu zrobiono blad poruszajac ten temat w chrzescijanstwie , zamiast zostawic go w formie pierwotniej to jest na poziomie prostej wiary ze jest Bog Ojciec i Syn Bozy oraz Duch Swiety a reszte zostawiaja sprawa sumienia ( podobnie jest z nauka o naturze Jezusa ) niestety tak czy inaczej puszka Pandory jest juz otwarta i nic juz sie nie da zrobic , spory sa i beda do konca swiata . Co do antytrynitarzy ( to nie wedlug mnie ) ten ruch nie ma stalej ciaglosci w chrzescijanstwie ani korzeni apostolskich bo do IV wieku wystepuje sporadycznie potem odzywa za sprawa Ariusza i arian a pozniej prawie calkiem zamiera i odradza sie dopiero w czasach reformacjach chrzescijanstwa w XVI wieku czy XIX wieku ale obecny antytrynitaryzm ma nie wiele wspolnego z naukami np. samego Ariusza ( On wierzył np. w osobowosc Ducha Sw ) jest raczej stworzonych przez XVI wiecznych antytrynitarzy w oparci o Biblie i Judaizm rabinistyczny oraz islam ktore powstaly w opozycji do chrzescijanstwa i jego nauk w tym wiary w Jednego Boga w trzech osobach ale o tym wie niewielu nawet duchownych .
To tyle w skrocie na ten temat , pozdrawiam ! Tomasz G

_________________
viewtopic.php?f=2&t=1&p=3005#p3005
wyjasnie ze robie często wklejki różnych art,i tak odpowiadam na pytania - to mi oszczędza pisanie
przy moich niesprawnych rękach.i pomaga w byciu na forum
.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Dogmat trójcy
 Post Napisane: 12 marca 2013, o 12:15 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 marca 2013, o 15:31
Posty: 1711
Czy Trojca jest Biblijna

Jednym z zarzutow wobec trynitarnej koncepcji Boga jest to, ze triady bogow byly popularne w starozytnosci. Zarzut ten imputuje, ze prawdy Boze znane sa wylacznie dzieki Biblii, co jest spekulacja. Don Richardson w ksiazce „Wiecznosc w ich sercach” wykazal, ze wiele prawd Bozych zachowalo sie w wierzeniach roznych poganskich ludow. Przykladem tego moga byc starsze od Biblii pisma mezopotamskie, ktore wspominaja m.in. o pokarmach nieczystych, dlugowiecznosci patriarchow czy potopie. Wiele prawd Bozych bylo znanych od zarania dziejow. I nic dziwnego. Adam, ktory rozmawial z Bogiem twarza w twarz czy Enoch, ktory „chodzil z Bogiem” Rdz 5,24, wiedzieli o naturze Bozej wiecej niz my z Pisma Swietego, a swoja wiedze przekazali Noemu i jego potomkom. Na przyklad chinskie pismo piktograficzno-ideograficzne (obrazkowe), ktore powstalo wkrotce po incydencie pod wieza Babel, zawiera samo w sobie wiele prawd, ktore znamy z ksiegi Rodzaju, w tym historie stworzenia, zwiedzenia i upadku Adama i Ewy, potop. Wiecej napisze o tym w ksiazce „Tajemnice dawnych cywilizacji: Ksiega Poczatkow”

Chinczycy w pierwszych pokoleniach byli monoteistami.[1] Czcili tego samego Boga, co pozniej Hebrajczycy, byc moze dlatego nawet Jego imie w ich jezyku brzmi podobnie do hebrajskiego El Szaddai (SzangTi).[2] Ideogram, ktory w ich pismie oznaczal Stworce, sklada sie ze znaku oznaczajacego istote z nieba oraz znaku oznaczajacego kompletnosc, ktory sklada sie z trzech identycznych kresek, reprezentujacych trzy osoby Boga.[3]

W podobny sposob wiele duchowych prawd przetrwalo w kulturze mezopotamskiej, choc czesto w postaci szczatkowej i wypaczonej. Na przyklad sumeryjskie i akadyjskie wersje potopu zawieraja ogrom paralel z relacja Biblii, ale w wielu miejscach sa znieksztalcone. Podobnie rzecz sie miala z ofiarami, ktore mialy wskazywac na ofiare Mesjasza–Baranka gladzacego grzechy swiata. Kain zmienil ich sens, skladajac je jako wlasne zadoscuczynienie za grzech Rdz 4,3-4, a za jego przykladem poszli poganie. Taki byl tez los prawdy o Trojjedynym Bogu, znanej potomkom Adama, ale pozniej zapomnianej lub wypaczonej. Sumeryjczycy i Akadyjczycy, ktorzy nalezeli do najwczesniejszych cywilizacji po potopie, wierzyli w Trojce zlozona z boga ojca imieniem El, w stworce ziemi imieniem Ea oraz w Enlila, ktorego imie zawiera sumeryjskie lil, czyli „oddech”, „duch”, co jest bliska paralela dla biblijnej Trojcy, ktora sklada sie z Ojca, Syna Bozego i Ducha Swietego.[4]

Poganskie triady byly znieksztalcona wersja prawdy o Bogu w trzech osobach. Potwierdzil to Aleksander Hislop, ktory w ksiazce Dwa Babilony przesledzil korzenie niebiblijnych praktyk chrzescijanskich, napisal o Trojcy w kontekscie poganskich triad: „Wszystkie istnialy od czasow starozytnych. Trojca byla uznawana powszechnie, mimo tego, ze zostala znieksztalcona pod wplywem balwochwalstwa. Pokazuje to, jak gleboko byla zakorzeniona ta pradawna doktryna, tak klarownie wyrazona w ksiedze Rodzaju”.[5] Poganskie triady byly jednym z wielu przejawow stopniowej degeneracji duchowych prawd znanych pierwszym ludziom, a pozniej znieksztalconych, podobnie jak koncept ofiary czy opis potopu.

dr Alfred Palla

http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=a ... uapIvRyQtw

Ksiazka Dwa Babilony

Ksiazka Dwa Babilony to ciekawe dzielo napisane przez teologa Aleksandra Hislopa opublikowane w 1916 roku. Po polsku ukazalo sie dopiero w 2011 roku, przelozone przez Boguslawa Kluza. Hislop porownal z soba wierzenia i praktyki cechujace starotestamentowa stolice balwochwalstwa w Babilonie z jej nowotestamentowym odpowiednikiem w Rzymie, stad tytul: „Dwa Babilony”. W ciekawy sposob ujawnil poganskie korzenie praktyk i wierzen takich, jak na przyklad: kult posagow i Matki Boskiej, czysciec, modlitwy za zmarlych, urzad papieza, rozaniec oraz koscielne swieta.

Aleksander Hislop poswiecil wiele miejsca Nimrodowi, tradycyjnemu zalozycielowi babilonskiego balwochwalstwa, ktore stalo w opozycji do Boga, jak to widzimy w biblijnej Ksiedze Daniela, gdzie Babilon staje naprzeciwko Jerozolimy i burzy swiatynie Boza. Konflikt miedzy Babilonem i Jerozolima, a wiec miedzy falszywa i prawdziwa religia, widac tez w Ksiedze Apokalipsy, gdzie nazwe Babilonu nosi odstepczy system religijno-polityczny czasow konca. Takie zrozumienie proroctw, a wiec ze wskazaniem na wielkie odstepstwo, jakie prezentuje Hislop bylo dosc powszechne wsrod reformatorow XVI wieku, a nastepnie w protestanckich kosciolach.

Ksiazka Hislopa zawiera wiele cennych spostrzezen. Na przyklad zauwazyl on, ze w Indiach, Egipcie i Mezopotamii wyznawano kiedys wiare w Najwyzszego Boga, ale z czasem wyparl ja kult Madonny. Podobna sytuacje mozna zauwazyc az do dzisiaj w katolickich krajach, gdzie Bog Ojciec zostal zepchniety na dalszy plan przez kult Marii. Wystarczy przyjrzec sie modlitwie rozancowej, w ktorej dziesiec razy wiecej modlitw jest kierowanych do czlowieka niz do Boga Ojca. Kult czlowieka w osobie Matki Jezusa czy papieza, niemal zupelnie przeslonil Boga Ojca, a taki kult cechowal poganskie religie, co dokumentuje ksiazka Dwa Babilony.
Nie mozna jednak bezkrytycznie akceptowac wszystkich wywodow Hislopa, poniewaz niekiedy nieco sie zapedzil w identyfikowaniu poganskich korzeni katolickich ceremonii, uznajac za takowe nawet uzycie symboli, takich jak olejek czy znak krzyza. A na tej zasadzie mozna by sie doszukac odstepstwa we wszystkim – co grozi paranoja. W nielicznych przypadkach trzeba uznac, ze Hislop nieco na sile dopatrywal sie zwiazku miedzy poganstwem a sredniowiecznym chrzescijanstwem. Nie sa to jednak duze mankamenty ksiazki, ktora jest godna uwagi i polecenia.
Jedna z interesujacych tez, jakie przyblizyl w niej autor, idac miedzy innymi za publikacjami Jacoba Bryanta, jest geneza wielu starozytnych bostw. Hislop uwaza, ze byly one deifikowanymi historycznymi postaciami. Wiele z nich ma liczne cechy wielkich patriarchow, takich jak: Adam, Ewa, Noe, Cham, Kusz, Nimrod czy jego zona Semiramida. Przy tej okazji, Hislop poswiecil wiele miejsca korzeniom kultu maryjnego, ktory jest znacznie starszy niz chrzescijanstwo. Te same funkcje i tytuly, ktore od wczesnego sredniowiecza przydano Marii, na przyklad Krolowa Niebios czy Matka Boska, w starozytnosci nosily liczne boginie. Hislop argumentuje, ze ich archetypem byla Ewa, a po potopie Semiramida, nieslawna zona Nimroda. Wzorowane na niej boginie ukazywano z dzieckiem o cechach mesjanskich, jak w przypadku egipskiego Horusa na kolanach Izydy. Wyobrazenie to, jakze popularne w starozytnosci, posluzylo we wczesnym sredniowieczu za wzorzec dla podobizn Marii z malym Jezusem…
Hislop przekonuje tez, ze wielcy patriarchowie, tacy jak Noe i jego synowie, znali prawdy, ktore my mozemy poznac z Biblii, poniewaz siegaja one Adama i Noego – ojcow wszystkich ludzi. Dlatego mozna je odnalezc, choc zwykle w znieksztalconej postaci, w dawnych religiach. Wyjasnia to liczne podobienstwa miedzy nimi, choc czasem byly one odlegle od siebie w czasie i przestrzeni. Jednym z przykladow jest idea Trojcy. Hislop uwaza, ze w Babilonii to jej symbolem byl rownoboczny trojkat, a w hinduizmie jej pozostaloscia byly wyobrazenia boga z trzema glowami, podobnie jak potem w buddyzmie Budda z trzema glowami. Najbardziej znany mezopotamski symbol boga, wedlug Hislopa takze swiadczy o wierze w Trojjedynego Boga wsrod pierwszych pokolen ludzi. Symbol ten wyobraza Sedziwego, czyli Boga Ojca, a w centrum zawiera znak nasienia lub ziarna, czyli Syna Bozego, a takze skrzydla i ogon golebia, czyli symbol Ducha Swietego. Jesli

Hislop ma tu racje, to znaczy, ze pierwsze pokolenia Asyryjczykow, Babilonczykow i Hindusow, zyjace najblizej czasow Noego, posiadaly znajomosc natury Boga. Wiedza o Trojjedynym Bogu mogla siegac samego Adama, po czym byc przekazywana droga ustna od czasow Noego, dlatego zachowala sie takze wsrod pogan, ale w postaci zdegenerowanej, zwykle jako triady bogow. Triady oczywiscie nie odzwierciedlaja prawidlowo biblijnej idei jednego Boga w trzech Osobach – Ojca, Syna i Ducha Swietego – ale swiadcza, ze kiedys wiedza o prawdziwej naturze Boga byla rozpowszechniona.
W lekturze tej ksiazki pomaga znajomosc Biblii oraz mitologii klasycznej. Kiedy Hislop pisal to dzielo w Wielkiej Brytanii, taka wiedza byla dosc powszechna. Dzisiaj ludzie na ogol traktuja Ksiege Rodzaju jako legende, a w mitologiach nie probuja doszukiwac sie pozostalosci po rzeczywistych postaciach czy wierzeniach, dlatego wielu ma problemy z akceptacja wnioskow Hislopa. Obawiam sie, ze jest to jedna z przyczyn, dla ktorych jego ksiazka jest przez wielu nieslusznie traktowana lekcewazaco lub nadmiernie krytykowana. Natomiast osoby, ktore traktuja Biblie powaznie i posiadaja orientacje w starozytnych religiach, docenia to dzielo i zgodza sie z wieloma wnioskami jego autora.
Ksiazka Aleksandra Hislopa jest wartosciowa i pomocna pod wieloma wzgledami, mimo ze powstala okolo sto lat temu. Jesli pozostawia cos do zyczenia, to moze dla fachowcow bardziej szczegolowych przypisow, ale trzeba pamietac, ze kiedy byla pisana, nie stosowano jeszcze przypisow tak konsekwentnie, jak obecnie w podobnych publikacjach. Z tego wzgledu czasem trudno dotrzec do niektorych zrodel, na ktore autor sie powolal, a sa tez i takie, ktore nie do konca potwierdzaja jego wnioski.

Polskie tlumaczenie tej ksiazki jest dobre i wierne, co mialem mozliwosc sprawdzic, gdyz posiadam jej angielskie wydanie. Duza szkoda dla tych, ktorzy chcieliby zajrzec do cytowanych zrodel sa okrojone przypisy, w ktorych podano tylko autora i tytul bez dokladniejszych danych, ktore umozliwilyby odnalezienie tekstu. W tym celu trzeba niestety zajrzec do angielskiego wydania tej ksiazki.
Czytelnicy, ktorzy interesuja sie Biblia, mitologia i religioznawstwem przeczytaja ksiazke Dwa Babilony z duzym zainteresowaniem. Mozna ja nabyc m.in.
Wydawnictwo "Znaki Czasu" www.znakiczasu.pl
ul. Foksal 8
00-366 Warszawa
+48 22 331 98 00 ; + 48 608 017 625

dr Alfred Palla

http://translate.googleusercontent.com/ ... xx0mb22gQg

_________________
viewtopic.php?f=2&t=1&p=3005#p3005
wyjasnie ze robie często wklejki różnych art,i tak odpowiadam na pytania - to mi oszczędza pisanie
przy moich niesprawnych rękach.i pomaga w byciu na forum
.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dogmat trójcy
 Post Napisane: 12 marca 2013, o 12:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12392
Moim zdaniem ktos nadgorliwy i majacy jakis interes w tym by dodac cos od ...no własnie od kogo.
ST mówi o Bogu IHVH i to powinno nam wystarczyc ,ale jakies osoby, jak to wyzej czytałam ,zadbały podobnie jak o szabat tak i tu i dodały cos co nie ma pokrycia w takim sensie jak to przedstawili.

Pani Jszuah powiedział ze nie mozna DWÓM panom słuzyc ,a skoro dwóm nie mozna
to po co zrobili trzech ?

Prostota biblii została dostosowana niemal dla kazdego wyznania i tak to wygląda.
Nadomiar złego wmówiono ludziom ze sami tego nie zrozumieją bo....nie potrafia zrozumiec Biblii.
:)

Cytuj:
Sumeryjczycy i Akadyjczycy, ktorzy nalezeli do najwczesniejszych cywilizacji po potopie, wierzyli w Trojce zlozona z boga ojca imieniem El, w stworce ziemi imieniem Ea oraz w Enlila, ktorego imie zawiera sumeryjskie lil, czyli „oddech”, „duch”, co jest bliska paralela dla biblijnej Trojcy, ktora sklada sie z Ojca, Syna Bozego i Ducha Swietego.[4]

Ale to jeszcze nie powód by uznawac trójce , co nam do cywilizacji po potopie.
czy na nich mamy sie wzorowac ?

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Dogmat trójcy
 Post Napisane: 12 marca 2013, o 15:49 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 marca 2013, o 15:31
Posty: 1711
Wszystkie religie ucza pewnych wspolnych prawd np. o stworzeniu swiata i upadku w grzech oraz potopie czy osobie zbawcy lub koncu swiata itd. jest to dowod ze wszyscy pochodzimy od Adama i Noego nie jest wykluczone ze podobnie jest z nauka o Trojcy bo jest ona Biblii oraz w innych religiach ( nie chce tu robic wykladu ani nikogo na sile przekonywac do tej nauki bo to nie ma sensu tylko chce pokazac ze sa rozne punkty widzenia tej nauki ) pozdrawiam ! Tomasz G

Teofanie Trojcy Swietej w ST i NT

1 Moj. 18:1-3
1. Potem ukazal mu sie Pani w dabrowie Mamre, gdy siedzial u wejscia do namiotu w skwarne poludnie.
2. A podnioslszy oczy, ujrzal trzech mezow, ktorzy staneli przed nim. Ujrzawszy ich, wybiegl od wejscia do namiotu na ich spotkanie i pokloniwszy sie az do ziemi,
3. Rzekl: Panie, jeslim znalazl laske w oczach twoich, nie omijaj, prosze, slugi swego.

Izaj. 48:16-17
16. Zbliżcie się do mnie i słuchajcie tego! Od samego początku nie mówiłem w skrytości, odkąd się to dzieje, Ja tam jestem! A teraz Wszechmogący, mój Pani, posłał mnie i jego Duch.
17. Tak mówi Pani, twój Odkupiciel, Święty Izraelski: Ja, Pani, twój Bóg, uczę cię tego, co ci wyjdzie na dobre, prowadzę cię drogą, którą masz iść,

Mat. 28:18-19
18. A Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi.
19. Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego,

Mar. 1:9-11
9. I stało się w owe dni, że przyszedł Jezus z Nazaretu Galilejskiego i został ochrzczony przez Jana w Jordanie.
10. I zaraz, kiedy wychodził z wody, ujrzał rozstępujące się niebiosa i Ducha nań zstępującego jako gołębica.
11. I rozległ się głos z nieba: Tyś jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem.
(BW)

_________________
viewtopic.php?f=2&t=1&p=3005#p3005
wyjasnie ze robie często wklejki różnych art,i tak odpowiadam na pytania - to mi oszczędza pisanie
przy moich niesprawnych rękach.i pomaga w byciu na forum
.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dogmat trójcy
 Post Napisane: 12 marca 2013, o 16:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12392
Czy przyjmujesz taką trójce ?

Obrazek


1 Moj. 18:1-3
1. Potem ukazal mu sie IHVH w dabrowie Mamre, gdy siedzial u wejscia do namiotu w skwarne poludnie.
2. A podnioslszy oczy, ujrzal trzech mezow, ktorzy staneli przed nim.
Ujrzawszy ich, wybiegl od wejscia do namiotu na ich spotkanie i pokloniwszy sie az do ziemi,
3. Rzekl: IHVH , jeslim znalazl laske w oczach twoich, nie omijaj, prosze, slugi swego.
.

ten kto chce nam wmówic ,ze jest to ta trójca ,to znaczy ze uważa nas za małe móżdżki
:)
Abraham zwraca sie konkretnie do IHVH a nie do aniołów którzy zostali posłani do Sodomy.
Tu nie ma żadnej trójcy :)

Zamieszanie takie wynika bo nie widzą co zrobić z Jszuah czy uznac GO za Stwórce
czy za drugiego mniejszego Boga który ma nad soba Boga .
Te pozostałe wersety tez nie dają jednoznacznej odpowiedzi .
Niestety co denominacja to dogmat . :)

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dogmat trójcy
 Post Napisane: 12 marca 2013, o 17:26 
Offline

Dołączył(a): 26 grudnia 2012, o 06:22
Posty: 4
czy ojciec syn i brat nie moga byc ta sama osoba?
pozdrawiam


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
 Post Napisane: 12 marca 2013, o 17:26 
 


Góra 
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 481 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 33  Następna strona

Strona główna forum » BIBLIA dla KAŻDEGO- TWARDY POKARM » BIBLIA a DOGMATY


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Tłumaczenie phpBB3.PL