|
IMIONA… Rabbi Nachman z Bracławia — ogień, który nie gaśnie… W historii żydowskiej są sprawiedliwi, których imiona pozostają w księgach… A są też tacy, których słowa nadal żyją w sercach ludzi… Do nich należy Rabbi Nachman z Bracławia — człowiek, który żył zaledwie 38 lat, lecz zdołał rozpalić duchowy ogień, który nie gaśnie już od ponad dwóch stuleci… Uczył czegoś, co wydaje się proste, lecz w rzeczywistości wymaga ogromnej siły duchowej: cieszyć się, nawet gdy serce przechodzi przez ciemność. Dziecko, które szukało Boga
Rabbi Nachman urodził się w 1772 roku w Medżibozu — miejscu, gdzie mieszkał jego wielki pradziad, Israel Baal Szem Tow, założyciel chasydyzmu. Jego matka Fejga była wnuczką Baal Szem Towa, a ojciec rabbi Simcha pochodził z rodziny jego uczniów.
Już w dzieciństwie było jednak jasne: Nachman nie zamierzał jedynie kontynuować tradycji — szukał Boga na swój sposób…
Jako chłopiec wychodził na pola i do lasów i tam rozmawiał z Najwyższym własnymi słowami. Później ta praktyka otrzyma nazwę: התבודדות — hitbodedut czyli modlitwa w odosobnieniu — rozmowa człowieka z Bogiem tak, jak rozmawia się z bliskim przyjacielem.
Rabbi Nachman mówił: “ההתבודדות היא מעלה עליונה וגדולה מן הכל.” „Modlitwa w odosobnieniu jest najwyższym i największym ze wszystkich duchowych poziomów.” Oblubieniec i nauczyciel Zgodnie ze zwyczajami tamtych czasów Nachman ożenił się bardzo wcześnie — w wieku trzynastu lat. Jego żoną została dziewczyna o imieniu Sasia. I właśnie wtedy wydarzył się symboliczny epizod. W wiosce zaczął rozmawiać z młodymi ludźmi o służbie Bogu. Jeden z nich, prosty chłopak o imieniu Szimon, został jego pierwszym uczniem. Tak rozpoczęła się droga nauczyciela.
Podróż do Ziemi Izraela W 1798 roku rabbi Nachman odbył niebezpieczną podróż do Ziemi Izraela. Był to czas wojen i niestabilności. Drogi morskie były pełne niebezpieczeństw. Podczas silnego sztormu statek znalazł się na granicy zagłady.
Według przekazu rabbi Nachman powiedział: „Jeśli Niebiański Sąd zdecydował, że mamy zginąć, to my — ziemski sąd — odwołujemy ten wyrok”. Burza ucichła. „לא בשמים היא” — „Tora nie jest w niebie” (Dewarim / Powtórzonego Prawa 30:12)
Historia ta jest potwierdzeniem talmudycznego stwierdzenia, że Tora nie jest w niebie. Oznacza to, że Najwyższy dał ludziom duchową władzę działania — poprzez modlitwę, wiarę i sprawiedliwość. Dlatego epizod ten nie mówi o zuchwałości, lecz o sile modlitwy sprawiedliwego, który wstawia się za ludźmi.
Później rabbi Nachman mówił, że właśnie ta podróż określiła jego duchową misję.
Nauka radości
Jedno z jego najsłynniejszych powiedzeń stało się symbolem całego ruchu bracławskiego: מצוה גדולה להיות בשמחה תמיד „Wielką micwą jest być zawsze w radości”. Ale rabbi Nachman nie mówił o łatwej radości. Znał cierpienie, wątpliwości i duchowe upadki.
Dlatego uczył: אין שום יאוש בעולם כלל „Na świecie nie istnieje całkowita rozpacz”. Te słowa stały się ratunkiem dla wielu ludzi. Nauczyciel przypowieści Rabbi Nachman miał niezwykły talent — opowiadania mistycznych historii. Mówił o: — zagubionej księżniczce — królach i wędrowcach — siedmiu żebrakach — ukrytych duszach
Przypowieści te zostały zapisane w księdze סיפורי מעשיות — „Opowieści” Pod baśniową formą kryją się głębokie idee kabalistyczne o duszy, wygnaniu i naprawie świata. Nocna modlitwa w lesie Pewnego razu uczniowie zauważyli, że rabbi Nachman często znika nocą. Postanowili go śledzić. Odchodził daleko w las, stawał między drzewami i modlił się tak żarliwie, że czasem padał na ziemię z płaczu. Gdy uczniowie zapytali go o to, odpowiedział: „Człowiek powinien czasem mówić do Boga tak, jak dziecko mówi do ojca”. Próba radości Rabbi Nachman uczył, że radość jest duchową siłą. Pewnego razu powiedział uczniom: „Kiedy człowieka ogarnia smutek — niech zacznie tańczyć”. Uczniowie byli zdumieni. On jednak wyjaśnił: „Ciało może podnieść duszę”. Ostatnie lata W ostatnich latach życia rabbi Nachman ciężko zachorował na gruźlicę. Przeniósł się do miasta Uman, gdzie podczas hajdamackich pogromów zostały zamordowane tysiące Żydów. Powiedział uczniom: „Moja dusza jest związana z duszami tych, którzy zginęli tutaj”. Ostatnie słowa Rabbi Nachman zmarł w 1810 roku, podczas święta Sukkot. Przed śmiercią wypowiedział słowa, które stały się legendarne: האש שלי תוקד עד ביאת המשיח „Mój ogień będzie płonął aż do przyjścia Mesjasza”. Jego niezwykła decyzja Po jego śmierci wydarzyło się coś wyjątkowego. W większości dynastii chasydzkich pojawia się nowy rebbe. Ale chasydzi bracławscy wierzą, że ich rebbe pozostaje rabbi Nachman. Dlatego w Bracławiu nie ma nowego duchowego przywódcy. Ich nauczyciel jest ten sam co dwieście lat temu… Dziedzictwo Najważniejsze księgi jego nauczania: ליקוטי מוהר״ן — Likutej Moharan głębokie nauki duchowe סיפורי מעשיות — Opowieści mistyczne przypowieści Każdego roku dziesiątki tysięcy ludzi przyjeżdżają do jego grobu w Umaniu na Rosz ha-Szana. Jednak główny sens jego nauczania nie polega na pielgrzymce. Chciał, aby człowiek odnalazł żywą więź z Bogiem wewnątrz siebie. Jego słowa, które przetrwały wieki: אם אתה מאמין שיכולים לקלקל – תאמין שיכולים לתקן „Jeśli wierzysz, że można coś zniszczyć — uwierz także, że można to naprawić”. I być może właśnie dlatego jego ogień naprawdę nadal płonie… Bo w świecie pełnym niepokoju i rozpaczy zawsze potrzebny jest głos, który mówi: nawet w najgłębszej ciemności można zapalić światło…
_________________ Isaj40/9 Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg! .
|