Zarejestruj    Zaloguj    Dział    FAQ

Strona główna forum » OFF TOPIC » Wierzyc nie wierzyc » Inne religie -wyznania » Watykan --- katolicyzm




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 200 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 14  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Impreza bozków
 Post Napisane: 28 czerwca 2013, o 12:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12451
Pokaz machania feretronami (najświętszymi obrazami) 2013!
http://spoleczenstwo.newsweek.pl/tancza ... 0,1,1.html
.
Hitem internetu stał się film z odpustu w Wejherowie – młodzi ludzie wymachują na nim feretronami, czyli przedstawiającymi świętych obrazami umieszczonymi na specjalnych nosidłach. O co chodzi w tej tradycji?
Dla postronnego obserwatora odpust na Kalwarii Wejherowskiej wygląda dziwacznie i odrobinę komicznie.
Do ołtarza na którym honorowe miejsce zajmuje obraz Matki Boskiej podchodzą czwórkami młodzi mężczyźni lub kobiety i w rytm skocznej muzyki wymachują świętymi obrazami
przedstawiającymi między innymi niosącego krzyż Jezusa czy Jana Pawła II.
Potem ich miejsce zajmuje następna grupka i cała procedura się powtarza.
Skonfundowani byli też internauci, którzy najwyraźniej nie zupełnie zrozumieli o co chodzi. “Płaczę, najzabawniejszy filmik jaki widziałem ostatnimi czasy” - pisali w serwisie Milanos.pl, na którym opublikowano filmik.
Niektórzy byli bardziej dosadni “Ale piknik, najlepsze ze to wcale nie jest parodia , chociaż co najmniej tak wygląda” – napisano w jednym z komentarzy (pisownia oryginalna).

O co zatem chodzi z tą dość dziwaczną tradycją? - To nie jest żadne machanie obrazami, tylko kłanianie się ołtarzowi – oburza się pani Maria z jednej z wejherowskich parafii. - Pielgrzymi z parafii w Oliwie, Wejherowie, Władysławowie i innych miejscowości na Kaszubach przybywają na Kalwarię Wejherowską, żeby pokłonić się Matce Boskiej. Następnie jest normalna msza odpustowa lub droga krzyżowa, a na końcu po mszy obrazy żegnają ukłonem Matkę Boską kolejny raz – precyzuje pani Maria.

Tradycja kłaniania się Matce Boskiej jest w Wejherowie obecna od setek lat.
Zresztą nie tylko tam –z tym obyczajem można się także spotkać podczas odpustów w okolicznych miejscowościach, np. w Swarzewie.
Co sądzą o wejherowskim tańcu feretronów specjaliści od historii liturgii katolickiej? - Jestem przeciwnikiem tańców w liturgii, bo w europejską kulturę nie są one wpisane – inaczej sprawa wygląda oczywiście w przypadku Azji i Afryki.
Problem z tańcami polega na tym, że odwracają one uwagę od tego co w liturgii ważne, od tajemnicy wiary – mówi znawca historii liturgii ks. prof. Jacek Nowak z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Choć niezwykły i u wielu wywołujący pobłażliwe uśmiechy, zwyczaj kłaniania się feretronami raczej nie jest świętokradztwem. - Za świętokradztwo można by uznać niszczenie obrazów albo ośmieszanie ich w złej wierze – mówi ks. Nowak.

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
 Post Napisane: 28 czerwca 2013, o 12:22 
 


Góra 
  
 
 Tytuł: “Skandaliczny, bydlęcy incydent A.D. 2013″
 Post Napisane: 14 listopada 2013, o 19:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12451
Szokujący performance artystyczny na wrocławskim rynku “Skandaliczny, bydlęcy incydent A.D. 2013″

Posted by Jarek Kefir w dniu 13 Listopad 2013

Na wrocławskim rynku pewien performer postanowił zaprotestować przeciwko katolicyzacji przestrzeni publicznej w Polsce i przekazywaniu kościołowi katolickiemu miliardów złotych dotacji rocznie.

Mężczyzna z kuflem piwa w ręku, podszedł do członków stowarzyszenia Krucjata Młodych, po czym oddał na nich mocz bełkocząc w ekstatycznym uniesieniu słowa: “leję na was” i “to są k*rwa ped*ły jeb*ne”.

Całemu widowisku artystycznemu przyglądali się wyraźnie rozbawieni i uradowani Wrocławianie.





Obejrzyjcie nagranie video – “Skandaliczne zachowanie zwolennika tolerancji”:

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: “Skandaliczny, bydlęcy incydent A.D. 2013″
 Post Napisane: 14 listopada 2013, o 19:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12451
.
Szok i skandal że robi to polski dzieciak czy tak samo postapił by wobec muzułman ?
Czy policji nie było czy był nasłany jako jeden z zaprogramowanych.

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Swiadectwo biskupa Mikolaja
 Post Napisane: 1 grudnia 2013, o 12:26 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 marca 2013, o 15:31
Posty: 1746
Swiadectwo biskupa Mikolaja

Czy to nie dziwne ze czlowiek znany swiatu jako swiety Mikolaj ( biskup Mikolaj prawdopodobnie zyl w miescie Mira w cesarstwie rzymskim , dzis Turcja , w III lub IV n e , znany byl ze swojej mocnej wiary np. czynil cuda to jest uzdrawial duchowo i cielesnie albo bronil boskosci Jezusa na synodach i soborach , oraz z bezinteresownej dobroci, w tym wspierania biednych z wlasnego a nawet koscielnego majatku ) jest jednym z najbardziej znanych i lubianych a nawet kochanych swietych chrzescijanstwa obok Pana Jezusa i Jego Matki Marii czy Jozefa albo Jana Ch i trzech kroli oraz Apostolow jest najbardziej znana postacia wsrod swietych chrzescijanskich na swiecie a wielu ludzi uwaza Go nawet za postac Biblijna -:) .
Mikolaj jest uznany za swietego w kosciele Katolickim ( mimo ze podczas II soboru Watykanskiego chciano Mikolaja wykreslic z oficjalnej listy , wtedy ponad 3500 swietych, tego kosciola , z roznych powodow np. rozdawal koscielny majatek ! ) i w Kosciele Prawoslawnym, znaja i lubia Go tez protestanci oraz przedstawiciele religii niechrzescijanskich a nawet ludzie swieccy ( choc czasem ma rozne imiona i nazwy np. Gwiazdor, Dziadek Mroz itp.) a przede wszystkim kochaja Mikolaja dzieci !
Dlaczego Mikolaj jest tak znany i lubiany przez 1600 lat, z pewnoscia pomaga Mikolajowi w tym nasza kultura np. rozne media telewizja i radio oraz handel i sklepy ale to jest ostatnie 200 lat a legenda Mikolaja ma troche wiecej , wiec moze jest to swiadectwo wiary czlowieka ktory uwierzyl w Pana Jezusa i zyl dla Boga i bliznich 1600 lat temu a to swiadectwo bedzie trwalo do konca swiata a moze i dluzej .
Moze zamiast oburzac sie na kult swietego Mikolaja ( na ktory nawet Mikolaj nie ma wplywu ! ) moze lepiej pojsc w slady Mikolaja i zyc calym sercem dla Boga i ludzi !

pozdrawiam ! Tomasz G

Ps :

JAN HUS BOZY BANITA , Historia Williama Tyndale , JAN WYCLIFFE , MACIN LUTER
itp.

filmy z polskim lektorem www.studioadees.pl
Studio „ADeeS”
ul. Glowna 53
43-230 Goczalkowice Zdroj
tel./fax: 032 210 79 47

Filmy i ksiazki o podobnej tematyce oto niektore z propozycji ksiazkowych, moga Ci pomoc poznac i zrozumiec czym byla w XVI wieku Reformacja i dlaczego powstaly takie koscioly chrzescijanskie jak np. Ewangelicy ( Luteranie czy Kalwini itd. ) a potem Baptysci czy Metodysci lub Adwentysci itp.

Wydawnictwo „Znaki Czasu”
ul. Foksal 8
00-366 Warszawa
NIP 526-02-09-509
+48 22 331 98 00 ; + 48 608 017 625
www.znakiczasu.pl



To wspanialy prezent dla wszystkich ktorzy interesuja sie historia chrzescijanstwa !

_________________
viewtopic.php?f=2&t=1&p=3005#p3005
wyjasnie ze robie często wklejki różnych art,i tak odpowiadam na pytania - to mi oszczędza pisanie
przy moich niesprawnych rękach.i pomaga w byciu na forum
.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: ABSURDY krk -
 Post Napisane: 8 lutego 2014, o 14:39 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 marca 2013, o 15:31
Posty: 1746
Minister Bogdan Zdrojewski PO . ... Swiatynia Opacznosci Bozej ...6 mln zlotych .


http://ccs.infospace.com/ClickHandler.a ... CFAA10B44A

_________________
viewtopic.php?f=2&t=1&p=3005#p3005
wyjasnie ze robie często wklejki różnych art,i tak odpowiadam na pytania - to mi oszczędza pisanie
przy moich niesprawnych rękach.i pomaga w byciu na forum
.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Absurd! Święcą włazy do kanałów!-
 Post Napisane: 19 marca 2014, o 11:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12451
Absurd! Święcą włazy do kanałów!

ObrazekObrazek
Obrazek

Czy to nie przesada? W Łodzi odbyło się święcenie... włazów kanałowych.
Ostatni wmontowany w miejski bruk właz został nawet dedykowany czci świętej Faustyny. Tymczasem wielu Łodzian wciąż nie ma w domu nie tylko kanalizacji, ale nawet kranu w kuchni!

W Łodzi trwa dzieło pisania historii miasta kanałowymi deklami. Stało się to niemal misją Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Pomysł wziął się stąd, że społecznicy starali się uratować historyczne włazy z początku istnienia kanalizacji łódzkiej, oznaczone nazwiskami fabrykantów.

Idąc za ciosem powstały m.in. okolicznościowe klapy dla uhonorowania Łodzi czterech kultur. Ale dopiero św. Faustyna rozbudziła apetyt na utrwalanie historii na kanalizacyjnych włazach do tego stopnia, że z Łodzi wyeksportowano ją do Płocka i na Jasną Górę, gdzie trafiły okolicznościowe włazy.
Pomysł montażu takich klap co najmniej dziwi. Z jednej strony wzbogaca miasto i powoduje, że nawet patrząc pod nogi można nagle zetknąć się z historią. Z drugiej fakt wydawania po 4 tysiące złotych za jedną klapę po to, żeby imieniem św. Faustyny przykryć właz do kanału ściekowego to — delikatnie mówiąc — niestosowne.

Faustynie poświęcono aż siedem specjalnie odlanych klap do kanałów, co musiało kosztować ponad 28 tys. zł. Każdą poświęcił ksiądz!
Włodzimierz Tomaszewski, prezes ZWiK i były wiceprezydent Łodzi nie ukrywa swojej fascynacji św. Faustyną i nie widzi nic zdrożnego w święceniu klap do kanałów i umieszczania na nich imienia świętej.
— To że taki właz leży na ziemi i po nim chodzimy jest symboliczne. Przecież św. Faustyna, służebnica Bożego miłosierdzia pochodzi z ludu, z najniższych klas, a w Łodzi jest wiele miejsc, które są śladami jej obecności — tłumaczy Tomaszewski.

Tylko czy łódzki dekiel sanitarnego kanału na Jasnej Górze czy przed płocką katedrą służy łodzianom tak dobrze, jak służyła ludziom św. Faustyna?
Na pewno nie myślą tak łodzianie, którym wciąż trzeba dowozić wodę, a o kanalizacji i nawet zwykłych włazach mogą jedynie pomarzyć?

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Donacja Konstantyna, oszustwo papieskie
 Post Napisane: 24 maja 2014, o 12:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12451
Donacja Konstantyna, oszustwo papieskie




Dokument spreparowano aby uwiarygodnić, że cesarz Konstantyn już w IV wieku przekazał papieżowi Sylwestrowi I (314–335) i jego następcom pałac laterański w Rzymie, insygnia cesarskie oraz Rzym wraz z prowincjami włoskimi i zachodnimi.
Prawdziwość dokumentu uznawano do XV wieku. Wierzono, że papież słusznie upomina się o swoje ziemie.
Fałszywy dokument spełnił swoją rolę.
Papież Hadrian zgłosił pretensje oparte na niej w celu przekształcenia darowizny Pepina Małego w suwerenne Państwo Kościelne.

Prawomocność dokumentu była podważana już przez cesarza Ottona III (983–1002).
Podobnie myśleli: kardynał Mikołaj z Kuzy[1], Lorenzo Valla[2], którzy dowiedli, że jest on falsyfikatem.
W XIX wieku Kościół oficjalnie uznał go za fałszywy.
Dochodzenie w tej sprawie uznało, że fałszerstwa dokonano w kancelarii papieskiej około 752 roku, tuż przed podróżą papieża Stefana II (752–757) do państwa Franków.

Na sumieniu kościoła ciąży nadużycie.
Jezus powiedział: Moje królestwo nie jest z tego świata (J 18,36).
To znaczy, że Królestwo Boże nie może być osadzone na ziemi pod żadną postacią.
Kościół ziemski (instytucjonalny) jest tylko obrazem Kościoła Świętego.
Można powiedzieć, że już z założenia jest profanum Kościoła Chrystusowego.
Wszystko co się dzieje w obszarze ziemskiego kościoła jest ludzkie z całą ludzką grzesznością.
Nie należy więc przesadnie oczekiwać, że kościół instytucjonalny będzie święty.
Wręcz przeciwnie jest grzeszny, jak jego wierni.

Oszustwo dokumentu wynikało z ludzkiej potrzeby ochrony stanu posiadania.
Kościół szukał swojego miejsca na ziemi.
Wybrał drogę władzy[3].
Konsekwencje będą widoczne już przy następnej elekcji na papieża.

Bóg został zatrudniony na ochroniarza ładu państwowego.
Imię Boga wykorzystywano niejednokrotnie dla państwowych interesów.
Na paskach żołnierzy wypisywano: Bóg z nami.
Z pychy ludzkiej uznano nieomylność papieży.
Boga zamknięto w tabernakulum[4].
Bóg musi poczekać.

Ważniejsze jest wykonanie bilansu ekonomicznego na czas.
Zabiegani kapłani muszą wykonywać mnóstwo czynności urzędniczych nie związanych z kapłaństwem.

Wymagania jakie stawiane są kościołowi należy zacząć od siebie.
To co jest naganne w kościele powinno stać się znakiem sprzeciwu dla wiernych.
Kościół nie jest tylko domem pięknych celebracji duchowych, ale miejsce w którym należy ostrzyć sumienie i przysposabiać się do pokonywania zła, przekraczania własnych słabości. To miejsce wewnętrznej walki.

Czy został popełniony jakiś błąd?
Kościół pierwotny utrzymywał się siłą pamięci i nauki Jezusa Chrystusa.
W apostołach generowała się jeszcze boska moc wiary.

Jak na rzeczywistość realną było to nieprawdopodobne wydarzenie[5].
Tam nie było logiki, ale wielka miłość.
Stan ten nie mógł trwać wiecznie.
To co się stało, było logiczną konsekwencją ludzkiego działania. Grzech pierworodny stale jest w działaniu.
Człowiek bardzo zwraca uwagę na swoje dzieła.
Boga interesuje nie ich materia, a intencja czynów.
Kościół instytucjonalny stał się nową drogą do zbawienia.
W nim człowiek powinien doskonalić się.
Wzorem pozostał Kościół Chrystusowy, który nie jest z tego świata.

Kapłani są jedynie personelem obsługujący kościół.
Na zło należy reagować, ale nie należy wymagać od kapłanów rzeczy nadzwyczajnych.
To tylko ludzie, którzy mają swoje problemy, ograniczenia, wady.
Kościół posiadający czuje się mniej zagrożony. Pieniądz na ziemskim padole jest kartą przetargową, instrumentem działania.
To złudne, ale jakie ludzkie.

Każdy wierny ma prawo decydowania o sobie.
Powinien na siebie wziąć cząstkę odpowiedzialności za Kościół.
Sama krytyka to za mało.
Wiele zależy od postawy wiernych.

Ktoś zapyta, czy jest takie miejsce na ziemi, w którym można schronić się przed złem i czuć się bezpiecznie?
Niestety nie ma takiego miejsca oprócz własnego zakamarka duszy, głęboko osadzonego w sercu człowieka.
Kiedy człowiekowi jest bardzo źle, to zamyka się w sobie. Tam w małym sanktuarium serca może przebywać z Ojcem sam na sam.

http://wiara-rozumna.blog.onet.pl/2012/ ... papieskie/

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Siostra Bernadetta siedzi w więzieniu.
 Post Napisane: 25 maja 2014, o 15:14 
Offline
admin
admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 14:33
Posty: 990
Policja zabrała ją do zakładu we Wrocławiu

Obrazek
Policjanci z Trzebnicy zatrzymali zakonnicę, która kierowała ośrodkiem wychowawczym w Zabrzu.
W kwietniu sąd zdecydował, że siostra Bernadetta odbędzie karę dwóch lat więzienia. Została skazana za bicie wychowanków i przyzwalanie na przemoc seksualną.
- Siostra Bernadetta przebywała w domu Zgromadzenia Sióstr Boromeuszek w Trzebnicy. Do zatrzymania doszło w środę.
Odbyło się to bardzo spokojnie, bez problemów.
Zakonnica została przewieziona do jednego z zakładów karnych. Nie mogę zdradzić do jakiego - zastrzega aspirant Piotr Dwojak z policji w Trzebnicy.
"Wyborcza" dowiedziała się, że została osadzona w zakładzie karnym we Wrocławiu. Policjanci mieli prawomocny sądowy nakaz doprowadzenia zakonnicy do więzienia.

- Każdy osadzony trafia najpierw na oddział przejściowy, jest badany przeprowadza się z nim rozmowy wychowawcze. Dopiero później, po dwóch tygodniach podejmujemy decyzję czy osadzony będzie przebywał w celi jedno czy wieloosobowej - mówi ppłk Jarosław Góra, rzecznik prasowy dyrektora generalnego służby więziennej. Jak dodaje, osoby duchowne nie są szczególnie piętnowane przez współwięźniów.

- W tym przypadku bardziej decydujące jest to, że osoba o której mówimy, dopuściła się przestępstw wobec nieletnich. A to w środowisku więziennym nie jest akceptowane - dodaje ppłk Góra.

W najbliższych dniach zapadnie decyzja w jakim innym więzieniu siostra będzie odbywać karę. - U nas jest tylko oddział dla kobiet tymczasowo aresztowanych. Osadzona zostanie przetransportowana do jednostki w Lublińcu, Turawie lub w Krzywańcu. Tam gdzie będzie wolne miejsce - mówi Mariusz Jastrzębski, rzecznik dyrektora okręgowej służby więziennej we Wrocławiu. Dodaje, że zakonnica nie zgłaszała większych potrzeb. - Zachowuje się w sposób normalny. Poprosiła jedynie o rozmowę z kapelanem - mówi rzecznik.

Zły stan zdrowia i wiek podeszły

O tym co działo się w zabrzańskim ośrodku prowadzonym przez siostry Boromeuszki piszemy od kilku tygodni. Przez wiele lat dzieci były bite i poniżane. W placówce między wychowankami dochodziło do gwałtów. Sprawa ujrzała światło dzienne gdy jeden z chłopców mieszkających w ośrodku zdecydował się o wszystkim opowiedzieć swojej wychowawczyni.

Zbiegło się to ze śledztwem prowadzonym w sprawie uprowadzenia i zabicia 8-latka z Rybnika. Jeden z mężczyzn zatrzymanym w tej sprawie był podopiecznym Boromeuszek. Opowiedział prokuratorom o swoim dzieciństwie. Wszczęto w tej sprawie oddzielne postępowanie.

W 2010 r. sąd wydał wyrok. Siostrę Bernadettę, która kierowała ośrodkiem skazano na dwa lata w zawieszeniu. Prokuratura złożyła apelację. Trzy lata temu siostra Bernadetta została skazana na bezwzględną karę dwóch lat więzienia, ale w celi nie spędziła aż do wczoraj ani jednego dnia. Przysyłała do sądu wnioski o odroczenie wykonania kary ze względu na zły stan zdrowia i podeszły wiek - ma 59 lat.

Od wyroku z 2010 r. siostra Bernadetta odwoływała się trzykrotnie. - W lutym tego roku zakończył się okres, kiedy takie odwołania mogła składać. Od tego momentu powinna już przebywać w zakładzie karnym - mówi Agata Dybek-Zdyń, rzeczniczka gliwickiego Sądu Okręgowego.

"Stało się, co chciały media"

Pod koniec kwietnia Sąd Rejonowy w Zabrzu odrzucił ostatni wniosek siostry Bernadetty o zawieszenie wykonania kary uznając, że powinna iść do więzienia.

Adwokat zakonnicy powoływał się na fakt, że od wyroku skazującego siostrę minęły już cztery lata. Przez ten czas zmieniło się jej życie. Siostra Bernadetta jest na emeryturze, przebywa w klasztornej celi, odizolowana od świata zewnętrznego. - Siła zwyciężyła ponad prawdą. Sąd ugiął się pod presją mediów - mówił adwokat po kwietniowej decyzji sądu w Zabrzu. Podkreślał przy tym, że zakonnica poświęciła 40 lat na pracę z dziećmi.

Zakonnica odwołała się do sądu wyższej instancji.

- To odwołanie absolutnie nie wstrzymuje biegu sprawy, czyli konieczności odbycia kary w więzieniu. Termin rozpatrzenia kolejnego wniosku o wstrzymanie kary jeszcze nie został przez sąd wyznaczony. Jeśli odwołanie siostry zostanie uwzględnione, to z odbycia pozostałej części kary siostra zostanie zwolniona - dodaje Dybek-Zdyń.

Mecenas Edward Baraniecki, który reprezentował siostrę Bernadettę przed sądem, o zatrzymaniu swojej klientki dowiedział się od nas. - Jestem kompletnie zaskoczony. No cóż, stało się zgodnie z postulatami mediów, z "Gazetą Wyborczą" na czele. Nie wiem co będzie dalej - powiedział mecenas i rozłączył się.

Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, mecenas Baraniecki składając zażalenie na kwietniową decyzję sądu nie złożył jednocześnie wniosku o wstrzymanie kary dla siostry Bernadetty. Dlatego zakonnica dwa tygodnie temu wypowiedziała mu pełnomocnictwo. Jej nowym adwokatem został Michał Kelm z Oławy. - Nigdy nie komentuję w mediach spraw, które prowadzę. Rzeczywiście, siostra Bernadetta poprosiła bym ją reprezentował - potwierdza mecenas.

Zakonnice: Przepraszamy

Po południu Zgromadzenie Sióstr Boromeuszek przesłało Katolickiej Agencji Informacyjnej oświadczenie w sprawie zatrzymania zakonnicy: "Informujemy, że w dniu wczorajszym, tj. w środę 21 maja, s. Bernadetta rozpoczęła odbywanie kary pozbawienia wolności na okres dwóch lat. Pragniemy raz jeszcze przeprosić za wszelkie zło, którym zostali dotknięci wychowankowie ośrodka w Zabrzu. Zrobimy wszystko co w naszej ludzkiej mocy, by zapobiec wszelkim przypadkom jakichkolwiek nieprawidłowości w przyszłości. Dochowamy wszelkich starań, by wszyscy nasi wychowankowie zostali otoczeni opieką o najwyższych standardach na wszystkich płaszczyznach działań, a pracujące w nich siostry otaczały w swojej posłudze wszystkich miłością pełną troski i oddania potrzebującym. By zapobiec podobnym przypadkom w przyszłości oraz pomóc pokrzywdzonym został powołany zespół specjalistów i ekspertów. W jego skład wchodzi m.in. terapeuta i prawnik. Deklarujemy także pełną współpracę ze służbami państwowymi w tej sprawie". Oświadczenie podpisała s. Claret Król, przełożona generalna zakonu.


Cały tekst: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35 ... la.html#MT#ixzz32jxknXgn

_________________
2Kor 10/4,5 oręż którym walczymy, nie jest cielesny ma moc burzenia warowni dla sprawy Bożej;
nim unicestwiamy złe zamysły
i pychę, podnoszącą się przeciw poznaniu Boga
i zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Mesjaszowi


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Siostra Bernadetta siedzi w więzieniu.
 Post Napisane: 25 maja 2014, o 15:17 
Offline
admin
admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 14:33
Posty: 990
Siostra Bernadetta nie chce iść do więzienia. Odwołała się od decyzji sądu



Do gliwickiego sądu okręgowego wpłynęło odwołanie zakonnicy, która kierowała ośrodkiem wychowawczym w Zabrzu. Siostra Bernadetta powinna odbyć karę dwóch lat więzienia. Taką decyzję podjął sąd pod koniec kwietnia.
O tym, co działo się w zabrzańskim ośrodku prowadzonym przez siostry boromeuszki, piszemy od kilku tygodni. Przez wiele lat dzieci były bite, poniżane. W placówce między wychowankami dochodziło do gwałtów. Sprawa wyszła na jaw, gdy jeden z chłopców mieszkających w ośrodku zdecydował się o wszystkim opowiedzieć swojej wychowawczyni. Zbiegło się to ze śledztwem prowadzonym w sprawie uprowadzenia i zabicia 8-latka z Rybnika.

Jeden z mężczyzn zatrzymanym w tej sprawie był podopiecznym boromeuszek. Opowiedział śledczym o swoim dzieciństwie. Wszczęto w tej sprawie oddzielne postępowanie.

W 2010 r. sąd wydał wyrok. Siostrę Bernadettę - kierującą ośrodkiem - skazano na dwa lata w zawieszeniu. Prokuratura złożyła apelację.

Trzy lata temu siostra Bernadetta została skazana na bezwzględną karę dwóch lat więzienia, ale w celi nie spędziła ani jednego dnia. Przysyła do sądu wnioski o odroczenie wykonania kary ze względu na zły stan zdrowia i podeszły wiek - ma 59 lat. Ostatnie pismo, jakie złożyła zakonnica, dotyczyło zawieszenia kary.

Pod koniec kwietnia Sąd Rejonowy w Zabrzu odrzucił wniosek siostry Bernadetty, uznając, że powinna odbyć zasądzoną karę.

Po tej decyzji siostry boromeuszki wydały specjalne oświadczenie. "Chcemy wyrazić głęboki ból i przeprosić za cierpienie wielu osób oraz za sytuację zaistniałą wokół specjalnego ośrodka wychowawczego w Zabrzu" - napisała w nim siostra Claret Król, przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr Boromeuszek.

Jednak siostra Bernadetta złożyła odwołanie. Informację potwierdza sędzia Tomasz Pawlik, rzecznik gliwickiego sądu okręgowego. Zostanie ono rozpatrzone za kilka tygodni.

Cały tekst: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35 ... l#TRrelSST#ixzz32jzYgb00

_________________
2Kor 10/4,5 oręż którym walczymy, nie jest cielesny ma moc burzenia warowni dla sprawy Bożej;
nim unicestwiamy złe zamysły
i pychę, podnoszącą się przeciw poznaniu Boga
i zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Mesjaszowi


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Ostatnie chwile generala Jaruzelskiego
 Post Napisane: 8 czerwca 2014, o 10:45 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 marca 2013, o 15:31
Posty: 1746
Ostatnie chwile generala

Przyjecie przez umierajacego generala sakramentow to problem dla dwoch grup ludzi, tylko jedna z nich jeszcze o tym nie wie.

Kiedy pisze te slowa, nie wiem jeszcze, gdzie i kiedy odbedzie sie pogrzeb generala Wojciecha Jaruzelskiego. Rozne, mniej i bardziej madre glowy naszego bardzo chrzescijanskiego narodu wlasnie o to sie spieraja. Ze zostanie pochowany to pewne, nawet pogrzebem panstwowym. Z tym ostatnim duza czesc politycznych przeciwnikow generala nie moze sie pogodzic. Jeszcze trudniej przychodzi im zaakceptowac propozycje pochowku na Powazkach w Alei Zasluzonych. Ze sie zasluzyl, to pewne, ale komu, jakiej wladzy, jakiej ideologii?! — krzycza. Zaniepokojonych, ze poruszam tematyke, jak sie wydaje, stricte polityczna, chce uspokoic. Nie bede sie tu wdawal w dyskusje, gdzie i z jakimi honorami czy bez nich nalezy/nalezalo generala pochowac ani komu w istocie sluzyl i czy stawiac mu pomnik, czy nie. W „Znakach Czasu” staramy sie unikac polityki w przeswiadczeniu, ze swiat, choc sie konczy, to na pewno nie na niej. No to po co pisze o generale?

Czyzby mial on cos wspolnego z tematem okladkowym — z czarami, magia? Z tego, co wiem, to nie. Raczej nie wierzyl w takie rzeczy. Byl twardo stapajacym po ziemi realista i jak sie wydaje, przynajmniej przez wieksza czesc swojego doroslego zycia, materialista. Oczywiscie nie tyle w sensie kierowania sie w zyciu jedynie wzgledami materialnymi, co raczej w sensie wyznawania filozofii materialistycznej, gloszacej, ze jedynym istniejacym bytem jest materia, a istnienie swiata duchowego jest fikcja. Taki materialista nie tylko nie bedzie wierzyl w magie i czarownice, ale takze w Jezusa Chrystusa i Jego ewangelie zbawienia ludzi z grzechu do zycia wiecznego; nie bedzie wierzyl w ogole w zadna religie i zadnych bogow. Ktos moze zapytac, jakie to ma znaczenie, czy general wierzyl, czy nie, i czy konkretnie w Chrystusa. Otoz ma.

Z chrzescijanskiego punktu widzenia — a wiec z perspektywy nieba i wiecznosci — odpowiedz na to pytanie jest bardziej istotna niz na pytania, czy sluzyl Polsce, czy Zwiazkowi Radzieckiemu. Niebo bowiem raduje sie kazdym nawroconym grzesznikiem, chocby najgorszym. No to wierzyl, czy nie? Kiedys na pewno. W koncu urodzil sie w rodzinie gleboko religijnej i patriotycznej. W dziecinstwie zostal ochrzczony, uczeszczal do gimnazjum ksiezy marianow na warszawskich Bielanach i w mlodosci byl podobno bardzo religijny. Zmienil swiatopoglad w trakcie przymusowego pobytu na terenie ZSRR, gdzie w 1941 r. wraz z rodzina zostal deportowany. Natomiast w okresie swej kariery wojskowej i politycznej w PRL deklarowal sie jako czlowiek niewierzacy i nigdy nie bral udzialu w uroczystosciach religijnych.

Jako dowodca sil zbrojnych musial firmowac swoim nazwiskiem zakaz uczestniczenia w takich uroczystosciach wszystkich zawodowych zolnierzy. Kto z nich sie odwazyl na chrzciny dziecka czy na slub koscielny, mogl sie pozegnac z kariera w wojsku. Jesli w tym okresie general mialby byc chrzescijaninem, to musialby byc jednoczesnie mistrzem kamuflazu. Wychodzi na to, ze raczej chrzescijaninem nie byl, a relacje z Kosciolami, a zwlaszcza najwiekszym, katolickim, traktowal instrumentalnie, gotow przyznawac im zwlaszcza w latach 80. rozne koneksje w zamian za uwiarygodnienie w spoleczenstwie jego ekipy. I tu wreszcie dochodzimy do meritum. Jak jeszcze przed pogrzebem doniosla KAI, general na lozu smierci przyjal z rak katolickiego kaplana sakramenty.

W rozumieniu katolickim oznacza to wole pojednania sie z Bogiem przed odejsciem z tego swiata. Przedsmiertny gest generala stal sie klopotem dla dwoch grup ludzi. Po pierwsze, dla jego zadeklarowanych przeciwnikow politycznych o pogladach prawicowych, a wiec deklarujacych swoje przywiazanie do wartosci chrzescijanskich, a katolicyzmu w szczegolnosci. Wychodzi na to, ze ich wrog przeszedl do ich „obozu religijnego”, czyli stal sie im bratem w Chrystusie. Jak go tu teraz krytykowac? Pojawily sie podejrzenia, ze general kolejny raz instrumentalnie potraktowal religie; ze przyjal sakramenty na wszelki wypadek — gdyby sie mialo okazac, ze jednak Bog istnieje, a wiec, ze postapil obludnie. Ci chrzescijanie najwyrazniej nie pamietaja ewangelicznej historii nawrocenia sie jednego z lotrow ukrzyzowanych wraz z Jezusem Chrystusem. W ostatniej chwili swego zycia uznal swoje winy zwrocil sie do Zbawiciela o pomoc, a Jezus obiecal mu zycie wieczne1. Z kolei w ewangelicznej przypowiesci o robotnikach w winnicy czytamy, ze takie samo wynagrodzenie od wlasciciela winnicy dostali nawet ci, ktorzy przyszli pracowac tuz przed koncem dnia pracy. A przypowiesc ta jest obrazem Krolestwa Bozego2. Wychodzi na to, ze Pan Bog jest zainteresowany nawroceniem grzesznikow nawet na lozu ich smierci, byle bylo to szczere. A ze nikt nie potrafi czytac w cudzych myslach, to nie moze autorytatywnie stwierdzic, czy czyn generala nie byl szczery. Ja w kazdym razie nie odwazylbym sie w tej sprawie wyrokowac. Druga grupa, dla ktorej czyn generala moze sie okazac problemem, to ateisci, tyle ze byc moze jeszcze nie zdaja sobie z tego sprawy. Okazalo sie bowiem, ze general, ktory przez duza czesc swego zycia, stal na czele systemu walczacego z religia, a wierzacych przesladowal, przed smiercia zmienil front o 180 stopni. Dla chrzescijan powinna to byc dobra nowina — ze nawet wrogowie religii w koncu moga odnalezc droge do Boga. Zaprzysieglym ateistom zas powinno to dac do myslenia. Dlatego, bracia ateisci, nie traccie nadziei, jesli general mogl sie nawrocic, wy tez mozecie. Tylko po co czekac do ostatniej chwili...

Andrzej Sicinski

1 Zob. Lk 23,40-43. 2 Zob. Mt 20,1-16.

http://znakiczasu.pl/punkt-widzenia/303 ... zc-06-2014

_________________
viewtopic.php?f=2&t=1&p=3005#p3005
wyjasnie ze robie często wklejki różnych art,i tak odpowiadam na pytania - to mi oszczędza pisanie
przy moich niesprawnych rękach.i pomaga w byciu na forum
.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Absurd! Święcą włazy do kanałów!-
 Post Napisane: 14 czerwca 2014, o 17:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 czerwca 2013, o 20:33
Posty: 306
Lokalizacja: Wa-wa
noemi napisał(a):
Absurd! Święcą włazy do kanałów!

ObrazekObrazek
Obrazek

Czy to nie przesada? W Łodzi odbyło się święcenie... włazów kanałowych.
Ostatni wmontowany w miejski bruk właz został nawet dedykowany czci świętej Faustyny. Tymczasem wielu Łodzian wciąż nie ma w domu nie tylko kanalizacji, ale nawet kranu w kuchni!

W Łodzi trwa dzieło pisania historii miasta kanałowymi deklami. Stało się to niemal misją Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Pomysł wziął się stąd, że społecznicy starali się uratować historyczne włazy z początku istnienia kanalizacji łódzkiej, oznaczone nazwiskami fabrykantów.

Idąc za ciosem powstały m.in. okolicznościowe klapy dla uhonorowania Łodzi czterech kultur. Ale dopiero św. Faustyna rozbudziła apetyt na utrwalanie historii na kanalizacyjnych włazach do tego stopnia, że z Łodzi wyeksportowano ją do Płocka i na Jasną Górę, gdzie trafiły okolicznościowe włazy.
Pomysł montażu takich klap co najmniej dziwi. Z jednej strony wzbogaca miasto i powoduje, że nawet patrząc pod nogi można nagle zetknąć się z historią. Z drugiej fakt wydawania po 4 tysiące złotych za jedną klapę po to, żeby imieniem św. Faustyny przykryć właz do kanału ściekowego to — delikatnie mówiąc — niestosowne.

Faustynie poświęcono aż siedem specjalnie odlanych klap do kanałów, co musiało kosztować ponad 28 tys. zł. Każdą poświęcił ksiądz!
Włodzimierz Tomaszewski, prezes ZWiK i były wiceprezydent Łodzi nie ukrywa swojej fascynacji św. Faustyną i nie widzi nic zdrożnego w święceniu klap do kanałów i umieszczania na nich imienia świętej.
— To że taki właz leży na ziemi i po nim chodzimy jest symboliczne. Przecież św. Faustyna, służebnica Bożego miłosierdzia pochodzi z ludu, z najniższych klas, a w Łodzi jest wiele miejsc, które są śladami jej obecności — tłumaczy Tomaszewski.

Tylko czy łódzki dekiel sanitarnego kanału na Jasnej Górze czy przed płocką katedrą służy łodzianom tak dobrze, jak służyła ludziom św. Faustyna?
Na pewno nie myślą tak łodzianie, którym wciąż trzeba dowozić wodę, a o kanalizacji i nawet zwykłych włazach mogą jedynie pomarzyć?

Kościół katolicki jest specjalistą od produkowania nieczystości, są to ich nauki które wypiły narody, i z tego powodu oszalały, bo piły z kielicha wielkiej wszetecznicy,jest to napisane w Objawieniu 17:2.4 i 5.14:8. 18:3. Więc w tym kościelnym kanale, ksiądz dekle kropi kropidłem. Najsmutniejsze w tym jest to że miliard prawie, katolików i miliony protestantów jest splugawionych takimi naukami jak ,,trójca i chrzest w tytuły, i nie zdają sobie z tego sprawy. Kanały pełne nieczystości w tym kościele to normalka z takimi zdobnymi deklami.

_________________
benpo-on


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Watykan i kosmici
 Post Napisane: 1 lipca 2014, o 10:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12451
Watykan i kosmici



FallenAlien, tłumaczenie Radtrap

Nie ma już wątpliwości: Watykan odgrywa główną rolę w przygotowaniu rzeszy katolików do zaakceptowania pomysłu ciepłego powitania gości z kosmosu. Aby przygotować na to ludzi i zaszczepić im akceptację nadchodzących wydarzeń, kierują ich w tym samym kierunku co ludzie z którymi podobno walczą. Nie zapominajmy że istnieją rzesze ludzi którzy zdają się we wszystkim co robią na opinię papieża.

Szykuje się naprawdę wielkie zwiedzenie. Jeden z papieskich astronomów, Guy Consolmagno, powiedział w wywiadzie z 17 września 2010:

„Każda istota – niezależnie od tego ile macek posiada – ma duszę.”

Na pytanie czy ochrzciłby kosmitę odpowiedział: „Tylko gdyby tego chciał”.

Nieźle co?

Tak szczerze mówiąc, to wyglądałoby to na jakiegoś rodzaju egzorcyzm.
Zapewne taka istota zaczęłaby się kurczyć i roztapiać, tak jak wiedźma z Krainy Oz, zaraz po tym gdy na jej skórę spadłyby krople wody święconej… tak mi do głowy przyszło…

Consolmagno nie jest człowiekiem znikąd – należy do Papieskiej Akademii Nauk (do której należy też słynny wróg chrześcijaństwa i propagator teorii ewolucji Stephen Hawking), zajmującej się trzymaniem kardynałów i papieża na bieżąco z najnowszymi osiągnięciami nauki.

Poznaj „Lucyfera”:

Lucifer

Jedna z ostatnich zabawek Watykanu:

Vatican Observatory Research Group (VORG) – Obserwatorium Watykańskie działa w placówce badań astrofizycznych Thomasa J. Bannana (znane razem jako Vatican Advanced Technology Telescope -VATT), w Międzynarodowym Obserwatorium na Górze Graham w Arizonie, gdzie istnieją jedne z najlepszych warunków do obserwowania nieba.

„Lucyfer” znajduje się w Uniwersytecie Arizony, w sąsiedztwie wspomnianego wcześniej obserwatorium (kierowanego przez argentyńskiego jezuitę Jose Gabriela Funesa) . Mimo że posiada imię diabła, oznaczające również „gwiazdę poranną”, jeden z pracowników uniwersytetu zarzeka się że nikt nie chciał go nigdy utożsamiać z diabłem…

15 maja 2008 roku papież, za pośrednictwem szefa astronomów watykańskich, ogłosił że potencjalnie istniejący kosmici powinni być uznani za naszych braci:

„Życie pozaziemskie nie stoi w sprzeczności z wiarą w Boga” – ojciec Jose Gabriel Funes.

Watykan i Project Disclosure:

W listopadzie 2009 roku Watykan zwołał pięciodniową konferencję na której naukowcy dyskutowali nad sposobami wykrywania życia pozaziemskiego i konsekwencjami jego odkrycia.

Konferencja została oficjalnie zwołana przez Papieską Akademię Nauk, pod przewodnictwem swojego religijnego zwierzchnika biskupa Marcelo Sancheza Sorondo. Odbyła się na terenie Watykanu w dniach 6-10 listopada.

Otwartość Watykanu na tematykę życia pozaziemskiego nie jest przypadkowa. Jest częścią większego planu i polityki przyjętej w tajemnicy przez ONZ w lutym 2008 roku. W rzeczywistości Watykan gra pierwsze skrzypce w przygotowywaniu świata na zbliżające się ujawnienie faktu istnienia obcych.

Dla większości obserwatorów konferencja była innowacyjnym spotkaniem naukowców pod patronatem Papieskiej Akademii Nauk, co pokazuje jak wielkie wsparcie ma w Stolicy Apostolskiej współczesna, poszukująca śladów życia pozaziemskiego nauka. Dyskutowano głównie nad sposobami wykrywania prymitywnych form życia. Odbyło się sporo prezentacji prowadzonych przez prawie 30-tu międzynarodowych ekspertów z dziedziny astronomii, fizyki i biologii.

Dyskusja nad implikacjami istnienia inteligentnej, pozaziemskiej formy życia, zarówno naukowymi jak i teologicznymi, nie była główną częścią programu konferencji. Jednak jeden z uczestników panelu dyskusyjnego, profesor Paul Davies, opisał możliwe skutki takiego odkrycia:

„Jeśli spojrzysz na historię chrześcijańskiej debaty na ten temat, zauważysz że dyskutanci podzielili się na dwa obozy. Jedni uważają że przeznaczeniem ludzkości jest przynieść kosmitom zbawienie, drudzy zaś wierzą w wielokrotne wcielenie (inkarnację).”

Davies zaznaczył że teoria wielokrotnego wcielenia, pomysł że we wszechświecie istniało wiele różnych przykładów Jezusa Chrystusa, „jest zgodnie z naukami katolicyzmu herezją”.

Czołową postacią tej konferencji był dyrektor Obserwatorium Watykańskiego, jezuicki duchowny ojciec Jose Gabriel Funes. Ojciec Funes jest Argentyńczykiem mianowanym na swoje stanowisko przez papieża Benedykta XVI w roku 2006. W maju 2008 roku Funes udzielił wywiadu dla watykańskiej gazety „L’Osservatore Romano”, gdzie stwierdził że istnienie istot pozaziemskich nie stanowiłoby problemu dla teologii katolickiej. Ojciec Funes powiedział też że trudnym jest wykluczenie możliwości istnienia życia we wszechświecie, i podkreślił że jedna z odnóg astronomii zajmuje się obecne aktywnym szukaniem prawdopodobnego życia w innych układach gwiezdnych. Wśród potencjalnych form życia bierze się też pod uwagę te które nie potrzebują tlenu czy wodoru do istnienia. Skoro Bóg stworzył różnorodne formy życia na Ziemi, we wszechświecie mogą istnieć też formy bardziej zróżnicowane.

Vatican's Aliens „Nie stoi to w sprzeczności z wiarą, gdyż nie możemy określić granic kreatywności Boga” powiedział.

„Tak jak mówił św. Franciszek – skoro uważamy ziemskie stworzenia za naszych
„braci i siostry”, dlaczego nie możemy powiedzieć tak o naszych pozaziemskich braciach?”

Zapytany o skutki odkrycia życia pozaziemskiego i tego jak wpłynąć to może na chrześcijański dogmat zbawienia, ojciec Funes zacytował ewangeliczną przypowieść o owczarzu który zostawił swoje stado 99-ciu owiec, tylko po to odnaleźć jedną zagubioną.

„My którzy należymy do rasy ludzkiej możemy być w rzeczywistości tą zagubioną owcą, grzesznikami wymagającymi kaznodziei”.


Bóg stał się człowiekiem w osobie Jezusa po to aby nas zbawić. Jeśli więc istnieją inne inteligentne formy życia, nie jest nigdzie powiedzianym że wymagają one zbawienia. Mogą żyć w pełnej przyjaźni ze swoim Stwórcą”.

Ojciec Funes stwierdził że inkarnacja Chrystusa i ofiara na krzyżu była wydarzeniem unikalnym i nie do powtórzenia. Powiedział też że jest pewny że gdyby zaszła taka potrzeba, Boża łaska oferowana zostałaby kosmitom, tak jak wcześniej ludziom.

Według niego nie ma żadnej sprzeczności między nauką ewolucji a wiarą chrześcijańską, tak długo jak ewolucja nie stanie się jedyną ideologią.

„Jako astronom mogę powiedzieć że z obserwacji gwiazd i galaktyk wyłania się wyraźny obraz procesów ewolucyjnych”.

W jego opinii teoria Wielkiego Wybuchu pozostaje najlepszym wyjaśnieniem powstania wszechświata z naukowego punktu widzenia. Jest to, jak stwierdził, rozsądne wyjaśnienie.

Zapytany o biblijny opis stworzenia, ojciec Funes powiedział że błędem jest doszukiwanie się naukowego wyjaśnienia w Biblii.

„Biblia nie jest pracą naukową” powiedział.

Jest to list pełen miłości, napisany przez Boga do swoich ludzi, w języku używanym 2-3 tysiące lat temu. Najwyraźniej koncept Wielkiego Wybuchu był w tamtych czasach nie do pojęcia.”

Powiedział że jest przekonany iż astronomia to gałąź nauki mogącą otworzyć ludziom umysły i serca, oraz przybliżyć ich do Boga. Z kolei pomysł, że prowadzić może też do ateistycznego sposobu postrzegania kosmosu, określił jako mit.

Co najważniejsze, według Funesa idea chrześcijaństwa może być przeszczepiona na grunt planet kosmitów, którzy nie przeżyli nigdy „upadku” i są wolni od grzechu pierworodnego.

Watykańska otwartość na te tematy zbiega się z wyciekiem raportów o dyskusjach za zamkniętymi drzwiami, przeprowadzanymi w lutym 2008 roku w ONZ. Reprezentant Watykanu przy ONZ, arcybiskup Celestino Migliore, miał uczestniczyć w tych spotkaniach wraz z grupą prominentnych oficjeli rządowych i dyskutować o wzrastającej liczbie obserwacji UFO, oraz o implikacjach wizytacji obcych. Pozycja Migliore wymaga bliskich kontaktów z Papieską Akademią Nauk. W okresie dyskusji w ONZ Migliore prowadził prezentację zajmującą się problemami natury moralnej, związanymi z naukowymi wyzwaniami zmian klimatycznych i innych podobnych procesów. Co najważniejsze, dyskusje ONZ doprowadziły do sformułowania nowej polityki otwartości w tym temacie, przyjętej przez ok. 30 krajów a rozpoczętej w roku 2009.

Clergy Meeting Kolejnym wartym wzmianki uczestnikiem tych dyskusji był reprezentant UK, sir John Sawers. Sawers został później wyznaczony do prestiżowej funkcji głowy wywiadu brytyjskiego MI6. Wyznaczenie dyplomaty na funkcję dyrektora służby wywiadowczej jest wydarzeniem niezwykle rzadkim. Według raportu BBC:

“danie tej pracy osobie kojarzonej powszechnie ze służbą dyplomatyczną, jest postrzegane jako działanie sprzeczne z tradycją.”

Jeśli spojrzymy na to w kontekście jego uczestnictwa w lutowych spotkaniach ONZ, możemy wysnuć przypuszczenia że MI6 uznało potrzebę większej dyplomacji w radzeniu sobie z problemami stworzonymi przez nową, otwartą politykę w kwestii UFO i ewentualnym ujawnieniem istnienia życia pozaziemskiego.

Sponsorowanie przez Watykan konferencji astrobiologicznej jest znaczącym wydarzeniem. Pokazuje że Watykan zmierza powoli do publicznej dyskusji o życiu pozaziemskim.
Co ważniejsze, pokazuje też że Watykan chce dialogu teologicznego związanego z możliwością odkrycia inteligentnych obcych.
Ta konferencja jest kolejnym znakiem że wielka, międzynarodowa instytucja religijna przygotowuje się na wielkie wydarzenie związane z UFO i obcymi.

Watykan przenosi politykę otwartości na kolejny poziom.
Wiele niezależnych od siebie źródeł twierdzi że moment ujawnienia życia pozaziemskiego jest już blisko, a administracja Obamy będzie grać w tym wydarzeniu jedną z głównych ról. To samo tyczy się Watykanu.
Stolica Apostolska wykazuje że z punktu widzenia teologii kosmici są naszymi „braćmi”, co spotyka się z ciepłymi reakcjami ludzi przyzwyczajonych do katastroficznego sposobu postrzegania obcych przez wiele chrześcijańskich denominacji i Hollywood.
Jedno jest pewne…
Watykan każe czytać swoim wiernym między wierszami:
Fragment z „Agendy New Age”:

Monsignor C. Balducci, jezuita, często występował w TV mówiąc o pozaziemskich formach życia egzystujących na Ziemi(…) Dlaczego Corrado Balducci, teolog Kurii Rzymskiej (organ, przez który papież sprawuje swoją władzę), bliski przyjaciel papieża Jana Pawła II, pojawia się we włoskiej telewizji publicznej pięć razy i obwieszcza że historie o kontaktach z rasą pozaziemską są prawdziwe? (Greg Szymański, arcticbeacon.com)
Zbliża się wielki dzień.

http://radtrap.wordpress.com/2012/04/19 ... i-kosmici/

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Watykan i kosmici
 Post Napisane: 2 lipca 2014, o 22:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 czerwca 2014, o 11:45
Posty: 237
Cytuj:
Nie ma już wątpliwości: Watykan odgrywa główną rolę w przygotowaniu rzeszy katolików do zaakceptowania pomysłu ciepłego powitania gości z kosmosu.

Gdy już pierwsze zdanie jest kłamstwem nie zaczynam czytać drugiego. Noemi - ja Cię lubię, ale czemu tak chętnie chłoniesz te wszelkie nowinki. Tak jak człowiek, jedząc wszystko co popadnie, trawę, korę, piasek - prędko się rozchoruje. Z duszą człowieka jest tak samo. Nie czyta się byle czego by przypadkiem stan duszy się nie pogorszył.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ABSURDY krk -
 Post Napisane: 15 września 2014, o 15:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 12451
Z Dusza człowieka jest tak samo i o tym musi wiedziesz duch szatanski dlatego wział sie z dzieci za niemowleta i połozył im na czołach blokade tak ze dorastaja w ciemnosci
Nie mogąc przedostac sie do Światła .

Bierzmowanie jest takim poprawieniem zeby nie daj co nie uciekł z pod ich włądzy ciemnosci do Światła.

Dzieci sa dobrym materiałem ich umysł chłonie wszystko ,nie potrafi rozpoznac i bierze jako dobro nawet nabardziej ohydne czyny .
Jak ten co dobrze robil temu od Legionu ..

Tu dzieci tez nie sa swiadome ach to sa chłopcy mali mili chłopaczkowie .


Plim Plim: The mascot for the Interreligious Match for Peace | World
.

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ABSURDY krk -
 Post Napisane: 16 września 2014, o 12:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 czerwca 2014, o 11:45
Posty: 237
Blokadę na czołach?
Uważasz, że człowiek może położyć blokadę Bogu?
Zastanów się co Ty piszesz.
Władza ciemności - władza Chrystusa władzą ciemności?
Kościół Chrystusa, domem diabła? Cóż ja mogę powiedzieć na te niedorzeczności.
Mogę jedynie apelować do rozumu innych czytelników, tak jak do ludzi rozumnych.
Jak wam się zdaje.
Czy prawdą jest to, że Kościół istnieje nieprzerwanie od czasób Chrystusa a Jego nauka jest wciąż żywa i przekazywana następnym pokoleniom, tak że nic z niej nie można utracić?
Czy sensowniejsze jest według was to, że garstka wybranych obudziła się w XXI wieku i otrzymała tajemną wiedzę bo Chrytus nie miał do tej pory wyznawców?
Takiego Chrystusa głosicie?
Takiego który olał swój Kościół, który był tak słaby, że nie miał swych uczniów przez 2000 lat?
To jest wasz Chrystus?
Czy w to mam uwierzyć?
Fakt, można uwierzyć we wszystko jeśli twierdzi się, że On nie umarł w piątek a w środę. Można przeczyć Pismu.
Można pozbawić się wszystkich fundamentów wiary.
Budować na piasku.
Owszem, można interpretować Pismo na własną rękę, nieumiejętnie, pod siebie.
A korzeniem tego wszystkiego jest pycha, że jest się najmądrzejszym.
Mądrzejszym od Jego pasterzy, od Jego namiestnika, ba, od Niego samego.
Ale korzeń pychy nie wyda żadnego dobrego owocu.
Piszę do was jak do ludzi rozsądnych.
Każdy ma rozum.
Według niego rozsądźcie.
Z tego będziecie sądzeni.
Jak jeden niewidomy może poprowadzić drugiego?


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
 Post Napisane: 16 września 2014, o 12:34 
 


Góra 
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 200 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 14  Następna strona

Strona główna forum » OFF TOPIC » Wierzyc nie wierzyc » Inne religie -wyznania » Watykan --- katolicyzm


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Tłumaczenie phpBB3.PL