Zarejestruj    Zaloguj    Dział    FAQ

Strona główna forum » Potrzeby DUCHA i Duszy » Z BOGIEM NA CODZIEŃ




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Starzec i jajka .....
 Post Napisane: 21 listopada 2018, o 13:14 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 marca 2013, o 15:31
Posty: 2745
Starzec i jajka .....

Obrazek

Pewna kobieta zapytala starca:
" po ile sprzedajesz jajka?"
Stary sprzedawca odpowiedzial:
" 0.50 groszy za jajko, prosze pani
Kobieta rzekla wiec:
"wezme 6 jajek za 2.50 albo odejde i nie wezme nic".
Stary sprzedawca odpowiedzial jej:
"Moze pani kupic po cenie, jaka sobie pani zyczy. To jest dobry poczatek dla mnie bo dzisiaj nie sprzedalem ani jednego jajka a potrzebuje sprzedac cokolwiek by wykarmic rodzine ".

Kupila te jajka po cenie jaka chciala i odeszla z uczuciem, ze wygrala.
Weszla do swojego eleganckiego samochodu i poszla do eleganckiej restauracji ze swoim przyjacielem.
Ona i jej przyjaciel zamowili to, co chcieli. Zjedli tylko troche i zostawili spora czesc z tego co zamowili.
Dostali rachunek 400zl. Kobieta zostawila az 500zl i powiedziala wlascicielowi eleganckiej restauracji, ze reszta to napiwek.

Ta historia moze wydawac sie calkiem normalna dla szefa luksusowej restauracji, ale bardzo niesprawiedliwa dla sprzedawcy jajek...

Pytanie brzmi:

Dlaczego zawsze musimy udowodnic, ze mamy moc nad biednym sprzedajacym kiedy kupujemy od niego to co ma do zaoferowania?
I dlaczego jestesmy hojni wobec tych, ktorzy nawet nie potrzebuja naszej hojnosci?

Kiedys gdzies przeczytalam:

" moj ojciec mial zwyczaj kupowac towar od biednych po wysokich cenach, mimo ze nie potrzebowal tych rzeczy.
Czasami placil im wiecej. Bylam w szoku. Pewnego dnia zapytalam go: " dlaczego to robisz, tato?"
Moj Ojciec odpowiedzial:
"to jest dobroczynnosc owinieta w godnosc, moja corko"

Wiem, ze wiekszosc z Was nie udostepni tej wiadomosci, ale jesli jestescie jedna z tych osob, ktore poswiecily swoj czas na czytanie do tej pory udostepnij te historie. Moze zasiejesz dobre ziarno.

Dziekuje Monika Flasinska

_________________
viewtopic.php?f=2&t=1&p=3005#p3005
wyjasnie ze robie często wklejki różnych art,i tak odpowiadam na pytania - to mi oszczędza pisanie
przy moich niesprawnych rękach.i pomaga w byciu na forum
.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
 Post Napisane: 21 listopada 2018, o 13:14 
 


Góra 
  
 
 Tytuł: Re: STAROŚĆ -SAMOTNOSĆ - odrzucenie
 Post Napisane: 23 grudnia 2018, o 17:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 14336
"Bo posprzątam, a matka mi zabrudzi".

Pielęgniarka mówi nam o szpitalach przed Wigilią

- Rodziny wiedzą, co zrobić, żeby pacjenta "zepsuć" na święta - mówi Grzegorzowi Sroczyńskiemu pielęgniarka Magdalena Sękowska. Oto "wigilijna opowieść" o "świątecznych" dziadkach i babciach.
Grzegorz Sroczyński: Kiedy jest najgorzej?

Magdalena Sękowska*: W święta. Zwłaszcza jak jest kumulacja. W tym roku bierze pan cztery dni urlopu i razem z Nowym Rokiem ma dwa tygodnie wakacji. Biura podróży wystawiają dobre oferty, można wyjechać do ciepłych krajów albo w góry. Wtedy w szpitalu na internie starzy ludzie zapełniają większość łóżek.

Pacjent jest przywożony na SOR przez rodzinę, oni coś tam mówią rejestratorce i nagle bach, znikają. Staruszek zostaje sam w poczekalni. Z rodziną nie ma kontaktu, a gdy po kilku dniach w końcu ktoś odbierze telefon, to słyszymy: "No, myśmy wyjechali w góry, bo myśleliśmy, że dziadek zostanie u was na dłużej, przecież źle się czuł".

Tych chodzących i siedzących podrzucają na SOR. Natomiast, jeśli pacjent jest leżący, to wzywają karetkę. Karetka przyjeżdża, lekarz bada, nic specjalnego się nie dzieje, ciśnienie w normie, ale rodzina nalega. "Zabierzcie mamę na święta, bo ja sobie nie poradzę". Narzucają swoją wolę.
I ulegacie?

Czasem ze strachu. Dzisiaj nad każdym zawodem medycznym - od lekarza po salową - wisi widmo procesu. Jak pan kogoś nie przyjmie, a coś się stanie, to może przyjść pozew. I przychodzi czasem po pięciu latach.

Poza tym rodziny wiedzą, co zrobić, żeby pacjenta "zepsuć" na święta.

Zepsuć?

Dadzą mniej picia, nie podadzą leku przez dwa dni. U starszych osób do odwodnienia dochodzi w ciągu paru godzin. Zwłaszcza jeśli jest to pacjent, który nie chodzi, ma odleżyny. Rodziny chcą mieć pewność, że szpital babcię czy dziadka przyjmie. Odwodnienie to przyczyna 80 proc. świątecznych hospitalizacji.

całość
Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... i-nam.html

_________________
Obrazek
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STAROŚĆ -SAMOTNOSĆ - odrzucenie
 Post Napisane: 17 maja 2019, o 19:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 14336
Opiekunka z Gnieźnieńskiego MOPS znęca się nad podopieczną


,
gdyby to był pies ,to policja szybko by sie zajeła
a tak ,sprawa sie rozmyła

_________________
Obrazek
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STAROŚĆ -SAMOTNOSĆ - odrzucenie
 Post Napisane: 7 stycznia 2020, o 19:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 14336
Obrazek
.
Dlaczego matka wychowuje dzieci, a dzieci nie potrafią pomoc matce przerażające, ale prawdziwe

_________________
Obrazek
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STAROŚĆ -SAMOTNOSĆ - odrzucenie
 Post Napisane: 8 stycznia 2020, o 16:14 
Offline

Dołączył(a): 24 grudnia 2014, o 20:27
Posty: 577
Janusz Szewczak: „Polacy mają być tak biedni, żeby dobrowolnie wyjeżdżali na roboty do Niemiec. Swego czasu hitlerowski namiestnik na Polskę, Hans Frank mówił, że Polacy mają być tak biedni, żeby dobrowolnie wyjeżdżali na roboty do Niemiec. Bez łapanek. Dzisiaj ta okrutna prawda jest realizowana na naszych oczach."

Przez kilkadziesiąt lat było to realizowane, dziś mamy nadzieję nie bez podstaw, że PiS konsekwentnie będzie naprawiał to, co zepsuły poprzednie ekipy.

Obrazek

_________________
Boże, choć Cię nie pojmuję,
Jednak nad wszystko miłuję.
Nad wszystko, co jest stworzone,
Boś Ty dobro nieskończone.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STAROŚĆ -SAMOTNOSĆ - odrzucenie
 Post Napisane: 31 stycznia 2020, o 18:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 14336
"Kiedyś w starożytnych Chinach po wyjściu za mąż, kobieta żyła w domu swego męża i usługiwała zarówno jemu jak i jego matce.

Kiedy pewna dziewczyna poślubiła swego męża, okazało się, że nie jest w stanie znieść codziennych wymówek i krytycznych uwag swojej teściowej.
Postanowiła udać się do sklepu z ziołami.
Zwróciła się z prośbą do sprzedawcy, który był przyjacielem jej ojca:

- Nie mogę już znieść humorów mojej teściowej.
Ona doprowadza mnie do obłędu.
Czy mógłbyś mi sprzedać jakąś truciznę.
Otruję moją teściową i skończą się wszystkie kłopoty.

Zielarz zastanowił się chwilę i powiedział:

- Owszem mogę Ci pomóc, ale musisz pamiętać o dwóch rzeczach.
Po pierwsze nie możesz otruć teściowej od razu, musisz robić to powoli i stopniowo, aby nikt się nie domyślił, co Ty zrobiłaś.
Dam Ci takie zioła, które będą zabijać powolutku i nikt nie zgadnie, co się stało.
Po drugie, aby uniknąć podejrzeń musisz już od teraz pohamować swoją złość i nauczyć się szanować swoją teściową, okazywać jej miłość i oddanie.
Jeśli tak zrobisz, nikt nie będzie Cię o nic podejrzewał, gdy ona umrze.

Dziewczyna na wszystko się zgodziła, zabrała zioła do domu i dodawała je do pożywienia teściowej.
Nauczyła się panować nad sobą, szanować i kochać teściową. Kiedy teściowa dostrzegła wielką zmianę w synowej, zmieniła się także i z czasem bardzo ją pokochała.
Wszystkim opowiadała o swojej wspaniałej synowej.
Po pół roku stosunki między nimi stały tak bliskie jak między matką i córką.
Pewnego dnia dziewczyna poszła do zielarza i odezwała się do niego:

- Proszę ratuj moją teściową od tej trucizny, którą jej podawałam.
Już nie chcę jej śmierci.
Ona jest najwspanialszą teściową jaka mogła mi się trafić.

Zielarz uśmiechnął się i odparł:

- Nie martw się, nie dałem ci trucizny.
Otrzymałaś zwykłe przyprawy.
Trucizna była wyłącznie w twoim umyśle i sama ją przezwyciężyłaś."

Dzień dobry..
Pamiętajmy...wszystko róbmy z miłością i wdzięcznością..
Obrazek

_________________
Obrazek
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STAROŚĆ -SAMOTNOSĆ - odrzucenie
 Post Napisane: 2 lutego 2020, o 16:54 
Offline

Dołączył(a): 24 grudnia 2014, o 20:27
Posty: 577
noemi napisał(a):
"Kiedyś w starożytnych Chinach po wyjściu za mąż, kobieta żyła w domu swego męża i usługiwała zarówno jemu jak i jego matce.
Pamiętajmy...wszystko róbmy z miłością i wdzięcznością..
Obrazek

Piękny i wzruszający post Noemi ! Pamiętajmy jednak o tym, że pozycja społeczna kobiet była w starożytności bardzo niska. Nawet w żydowskim Dekalogu kobieta jest ukazana jako rzecz, własność mężczyzny, składnik jego majątku i to mniej warta od domu . Chrześcijanie na szczęście nie muszą się starotestamentalnym Dekalogiem przejmować, bo jest on efektem tzw. "Starego Przymierza" z Żydami. Nie mniej jednak mogą odczytywać ten Dekalog właśnie w nowej narracji nowotestamentowej, podnosząc rangę kobiety. Ale tak naprawdę prawa kobiet uchwalono dopiero w ..XX wieku. Kwestie najczęściej wiązane z prawami kobiet zawierają m.in. prawo do: integralności i autonomii cielesnej, do czynnego i biernego prawa wyborczego, do sprawowania funkcji publicznych, do pracy, do sprawiedliwej i równej z mężczyznami płacy, do edukacji, do służby wojskowej, do zawierania umów, do wolności w dziedzinie rodzinnej, rodzicielskiej i religijnej. :D:

_________________
Boże, choć Cię nie pojmuję,
Jednak nad wszystko miłuję.
Nad wszystko, co jest stworzone,
Boś Ty dobro nieskończone.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
 Post Napisane: 2 lutego 2020, o 16:54 
 


Góra 
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strona główna forum » Potrzeby DUCHA i Duszy » Z BOGIEM NA CODZIEŃ


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Tłumaczenie phpBB3.PL