Zarejestruj    Zaloguj    Dział    FAQ

Strona główna forum » Potrzeby DUCHA i Duszy




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Strzeż swego serca
 Post Napisane: 29 września 2017, o 02:15 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1202
Lokalizacja: In Christ Alone
„Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia!”. Przyp. 4:23

http://bogbezreligii.pl/strzez-swego-serca/

"Strzeż swego serca
[…] Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka.
– Jan. 14:27 (BW)

Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia!
– Przyp. 4:23 (BW)

Zdrowe serce jest życiem ciała…
– Przyp. 14:30 (UBG)

Biblia mówi nam, że z serca tryska źródło życia. To, co dopuszczamy, aby weszło do naszego serca, będzie miało wpływ na nasze myśli, czyny, a nawet ciała. Innymi słowy, stan naszego serca wyznacza kierunek naszego życia!

Dlatego Jezus, który zostawił nam swój pokój, mówi nam: „Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka”. Dlatego jeśli chcemy chodzić w Jego pokoju i odpocznieniu, musimy strzec naszego serca i chronić je przed negatywnymi myślami, obawami i strachem. Przypowieści Salomona mówią nam, że spokojne i radosne serce sprzyja zdrowiu.

Umiłowany, może być wiele rzeczy w twoim życiu, których chciałbyś „strzec”, na przykład zdrowie lub kariera, ale Bóg chce, abyś strzegł swojego serca ponad wszystko inne, a On będzie strzegł całą resztę!"

Joseph Prince

_________________
wierze, ze PAN BOG nasz PAN JEDEN JEST, ze tym PANEM/YHVH jest JEZUS CHRYSTUS, BOG BLOGOSLAWIONY na wieki, CHRYSTUS, DUCH SWIETY objawiony w ciele ludzkim (sarx), Syn Bozy, Syn Czlowieczy. Wierze, ze OJCIEC jest w SYNU, a SYN w OJCU.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
 Post Napisane: 29 września 2017, o 02:15 
 


Góra 
  
 
 Tytuł: Re: Strzeż swego serca
 Post Napisane: 29 września 2017, o 11:46 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 lipca 2012, o 16:35
Posty: 739
Joseph Prince, przedstawiciel Ruchu wiary, głoszący fałszywie czym jest ŁASKA BOŻA.

Cytuj:
Prince naucza, że Jezus da nam wszystko, co dobre, ponieważ jesteśmy z nim w przymierzu. Bóg mówi, że najcenniejsza jest nasza wiara.
Nie każdy otrzymuje te same błogosławieństwa z łaski. Co z Bożą wolą dla każdego z osobna? Nie wszyscy apostołowie doświadczali tych samych błogosławieństw; w rzeczywistości jedyne co mieli ze sobą nawzajem wspólnego, to cierpienia i prześladowania. Czy możemy zaryzykować twierdzenie, że to samo dotyczy wszystkich chrześcijan w krajach komunistycznych czy muzułmanów przechodzących na chrześcijaństwo w krajach muzułmańskich, gdzie jest ono nielegalne?
Chrześcijaństwo bez wysiłku jest niezgodne ze słowami Jezusa:
„Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli” (Łuk. 13,24). Usiłowanie oznacza wysiłek, zmęczenie i jeśli ktoś myśli, że jest to „bułka z masłem”, to znaczy że nie rozumie nauczania Jezusa o uczniostwie.
To właśnie znaczy wziąć krzyż. Powinniśmy przyjąć całą wolę Bożą, a nie tylko błogosławieństwa, których każdy pragnie. Istnieją setki fragmentów, które nie wpisują się w sukces bez wysiłku czy w życie pod błędnie pojmowana łaską. Prince mówi, że Biblia obiecuje bogactwo, zdrowie i sukces materialny wszystkim wierzącym dzięki łasce. Nic dziwnego, że podobne przesłania tak bardzo przyciągają ludzi; przecież poprawiają samopoczucie zwłaszcza tym, których skrzywdził legalizm krzewiący się w Kościele. Miłość do prawdy będzie nas kosztować. I NIE przyjdzie to bez trudu. Tak, łaska Chrystusa wzmocni nas, ale nie powinniśmy myśleć o sobie wyłącznie jako o beneficjantach wygód zapewnianych przez łaskę. Jakiejkolwiek pomocy udziela Prince osobom uwięzionym w legalizmie, jest ona chwilowa; ostatecznie będą musieli zmagać się z wyolbrzymioną koncepcją łaski i z wplecionym w nią nauczaniem Ruchu Wiary.


http://www.ulicaprosta.lap.pl/new/artyk ... ce-czesc-1

_________________
NOWY ADRES
http://ewangelia.org.pl


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Strzeż swego serca
 Post Napisane: 29 września 2017, o 11:54 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1202
Lokalizacja: In Christ Alone
veteran napisał(a):
Joseph Prince, przedstawiciel Ruchu wiary, głoszący fałszywie czym jest ŁASKA BOŻA.


veteran, moglabym w ten sposob napisac rowniez o Tobie w czym jestes zwiedziony, ale nie zrobie tego, bo nie jest to tematem watku, ani tematem watku nie jest ten czlowiek, ktorego nie znam i nie interesuje mnie.

Tematem watku jest to, by strzec swego serca.
Czy widzsz wiec w tym zacytowanym przeze mnie art. cos falszywego ? cos zwodniczego ?
Jesli widzisz to prosze wskaz to konkretne miejsce i uzasadnij. Wtedy przemysle czy moze nie masz racji.
To bedzie wtedy konstruktywna krytyka. Jak narazie jest bezkonstruktywna i nie na temat.

Trzymajmy sie tematow watku, prosze.

_________________
wierze, ze PAN BOG nasz PAN JEDEN JEST, ze tym PANEM/YHVH jest JEZUS CHRYSTUS, BOG BLOGOSLAWIONY na wieki, CHRYSTUS, DUCH SWIETY objawiony w ciele ludzkim (sarx), Syn Bozy, Syn Czlowieczy. Wierze, ze OJCIEC jest w SYNU, a SYN w OJCU.


Ostatnio edytowano 29 września 2017, o 11:58 przez agnieszka, łącznie edytowano 1 raz

Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Strzeż swego serca
 Post Napisane: 29 września 2017, o 11:57 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 lipca 2012, o 16:35
Posty: 739
Tylko po co wklejać coś zaczerpnięte od fałszywych nauczycieli?

_________________
NOWY ADRES
http://ewangelia.org.pl


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Strzeż swego serca
 Post Napisane: 29 września 2017, o 12:00 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1202
Lokalizacja: In Christ Alone
veteran napisał(a):
Tylko po co wklejać coś zaczerpnięte od fałszywych nauczycieli?

to nie jest odpowiedz na moje pytanie, ale w takim razie zapytam, a dlaczego nie jesli nie ma w tym nic falszywego ?

chyba, ze jest to wlasnie prosilam o wskazanie falszu, bo ja tu nie widze...

_________________
wierze, ze PAN BOG nasz PAN JEDEN JEST, ze tym PANEM/YHVH jest JEZUS CHRYSTUS, BOG BLOGOSLAWIONY na wieki, CHRYSTUS, DUCH SWIETY objawiony w ciele ludzkim (sarx), Syn Bozy, Syn Czlowieczy. Wierze, ze OJCIEC jest w SYNU, a SYN w OJCU.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Strzeż swego serca
 Post Napisane: 29 września 2017, o 12:02 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 lipca 2012, o 16:35
Posty: 739
A zapraszasz do siebie na kawę/herbatę złodzieja nawet jeśli masz gwarancję że niczego u Ciebie nie skubnie?

_________________
NOWY ADRES
http://ewangelia.org.pl


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Strzeż swego serca
 Post Napisane: 29 września 2017, o 12:13 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1202
Lokalizacja: In Christ Alone
veteran napisał(a):
A zapraszasz do siebie na kawę/herbatę złodzieja nawet jeśli masz gwarancję że niczego u Ciebie nie skubnie?
teraz to juz zupelnie odchodzimy od tematu , ale ok odpowiem;

mozliwe, ze zaprosilabym, nie wiem, mozliwe, ze nie, bo juz nie mam takich porywow jak kiedys.

Zdarzylo sie gdy bylam piekna i mloda, sama sie sobie dziwie teraz, majac 24 lata wracajac z ewangelizacji zaprosilam do siebie pierwszego lepszego zmarnowanego narkomana, ktorego przenocowalam w soim jedynym pokoju , nie majac zadnej gwarancji ale ufajac Bogu, bo zrobilam to ze wgledu na Boga.
Ktos powie nierozsadne, bo niebezpieczne i poniekad racja! ale Bog wiele razy chronil mnie w mojej ufnosci.
Narkoman nic mi nie zrobil, nawet nie probowal, a ja sie o niego pomodlilam, nakarmilam i przyodzialam. Nastepnego dnia rano musialam isc do pracy , tak wiec razem wyszedl i nigdy go wiecej nie widzialam

_________________
wierze, ze PAN BOG nasz PAN JEDEN JEST, ze tym PANEM/YHVH jest JEZUS CHRYSTUS, BOG BLOGOSLAWIONY na wieki, CHRYSTUS, DUCH SWIETY objawiony w ciele ludzkim (sarx), Syn Bozy, Syn Czlowieczy. Wierze, ze OJCIEC jest w SYNU, a SYN w OJCU.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Strzeż swego serca
 Post Napisane: 29 września 2017, o 13:25 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1202
Lokalizacja: In Christ Alone
o ale teraz przypomnialo mi sie cos chyba bardziej na temat o tym przyjmowaniu/nieprzyjmowaniu falszywych nauczycieli;

Gdy modlilam sie do Boga juz jako mezatka, zeby mnie prowadzil, bo sie w tych wyznaniach pogubilam - jako pierwsi zjawili sie SJ.
Slyszalam od zawsze, ze oni sa "be", ale tak naprawde nie mialam pojecia dlaczego konkretnie sa "be" i dlaczego ciagle sie ich przegania. Moja mama zawsze im uprzejmie dziekowala. No i po prostu przyjelam, ze tak musi byc.
Potem mama mojego chlopaka byla SJ i byla bardzo dobra dla mnie tak, ze myslalam, by stac sie SJ, ale Babcia napisala do mnie list, ze oni sa "be" uwierzylam Babci na slowo, bo nie za bardzo wtedy rozumialam biblijne sprawy i chyba jednk nie az tak bardzo chcialam zostac SJ, ale zawsze gdzies oni mnie intrygowali, dlaczego ich sie przegania czesto w niegrzeczny sposob dlatego przyszla mi mysl, ze moze wlasnie oni sa prawdziwymi ludzmi Bozymi.
Na poczatku i ja ich delikatnie zbywalam, ale pomyslalam sobie, ze wlasciwie dlaczego by ich nie sprawdzic, ze wlasciwie to ja nie wiem dlaczego sa "be".
Pomyslalam, ze gdy przyjda nastepny raz to z nimi porozmawiam. I tak tez sie stalo, gdy przyszli od razy zanim ich wpuscilam powiedziala BOGU i im, ze ja szukam PRAWDY i , ze jesli oni ja maja to ja do nich przystapie, a jesli nie to nie przystapie, zgodzili sie wiec i przychodzili do mnie jakis czas, byli bardzo mili i uczynni, jedna rozmawiala ze mna , a druga zabawiala i nauczala moje dzieci, teraz z poznaniem jakie teraz mam nigdy bym wtedy na to nie pozwolila.
Przynosili mi swoja biblie i swoje broszurki i cos slodkiego do rozmowy. Milo bylo niepowiem.
Gdy czytalam jedna ich broszurke w ktorej pisali jakim to WIELKIM czlowiekiem byl Pan Jezus podpierajac sie cytatami i pieknymi ilustracjami mnie cos nie pasowalo w tych ich niby logicznych pieknych wyjasnieniach.
Postanowilam wiec sama jeszcze raz sprawdzic z moja Biblia i wtedy bylo to cudowne przezycie. nie pamietam nawet czy poprosilam Boga o pomoc, a Duch Swiety mnie sam prowadzil od ST przez NT do Apokalipsy w odpowiednie miejsca tak, by mi sie to wszystko zlozylo w calosc i objawil mi Pana Jezusa Chrystusa, ze jest Bogiem czemu SJ zaprzeczaja, wiec od razu powiedzialam im, ze To jest fundamentalana sprawa w ktorej sie nie zgadzamy, takze nie ma sensu isc razem dalej.

Tak wiec jesli ktos szczerze szuka Boga to nie musi sie bac zwiedzen, ani bac sie przeczytac czegos co napisal ktos kogo inni uwazaja za falszywego nauczyciela , albo nawet jesli jest falszywym nauczycielem, bo przeciez SJ tez nie we wszystkim sie myla i maja wartosciowe art. zdarzylo mi sie przeczytac nawet po tym jak sie z nimi rozstalam.

Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie!
Trzeba przeciez zbadac, zeby odrzucic, a przede wszystkim szczerze szujkajac Boga UFAC MU, ze on wynagradza tych, ktorzy GO szukaja.

_________________
wierze, ze PAN BOG nasz PAN JEDEN JEST, ze tym PANEM/YHVH jest JEZUS CHRYSTUS, BOG BLOGOSLAWIONY na wieki, CHRYSTUS, DUCH SWIETY objawiony w ciele ludzkim (sarx), Syn Bozy, Syn Czlowieczy. Wierze, ze OJCIEC jest w SYNU, a SYN w OJCU.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Strzeż swego serca
 Post Napisane: 30 września 2017, o 02:01 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1202
Lokalizacja: In Christ Alone
a tutaj urywek swiadectwa z UP, ktory cytuje po to, by pokazac podobna sytuacje jak to falszywy nauczyciel przyczynil sie do poznania Prawdy tej osoby;

Cytuj:
W międzyczasie zaczęłam poszukiwać w kościele czegoś, co mogło tak bardzo go zmienić i dotarłam do osoby Papieża Franciszka i tego, co mówił - "że Koran i Biblia są takie same", że "Biblia to niebezpieczna księga", nie mogłam też uwierzyć, jak z jego ust mogło wyjść słowo "koprofagia" (głowa kościoła w ogóle zna takie słowa?!), ale zatrzymałam się na tym jednym zdaniu, że "Biblia to niebezpieczna księga", wyczuwając coraz większy fałsz w słowach Papieża, postanowiłam zacząć czytać tę niebezpieczną Biblię (Alleluja - chyba jestem wdzięczna Franciszkowi).


i tu przypomina mi sie art. Brata Jozefa Kajfosza, a szczegolnie to;
Cytuj:
Czy znaczy to, że mamy lekceważyć niebezpieczeństwo błędnych nauk, fałszywych proroctw, zwodniczych duchów itd.? Wcale nie! Są to niebezpieczeństwa w czasach ostatecznych bardzo realne i poważne. Ale nie ustrzeżemy się przed nimi zamykając się na wszelki wypadek na wszystko i odrzucając wszystko. Należy odrzucać zło a przyjmować dobro. Nie należy przyjmować złego ani odrzucać dobrego. Jedno i drugie wymaga wnikliwej oceny merytorycznej z zastosowaniem wszelkich służących do tego celu biblijnych środków /Mat.7.15-20; 1Kor.12.3/. Nikt nie musi żywić strachu, że zanieczyści się lub narazi na jakieś niebezpieczeństwo duchowe, jeśli doświadczać będzie duchów /1Jn.4.1-3/. Taki zabobonny strach wzbudza w nas ten, kto nie chce dopuścić, byśmy dochodzili do obiektywnej prawdy i braterskiej zgody.


dlatego to zawsze prosze o wnikliwa konstruktywna krytyke, a nie krytykanctwo.

i jeszcze art. Przemka Sliwki o nastawieniu serca; http://przemek-sliwka.blog.onet.pl/2013 ... -kazn-417/
Cytuj:
NASTAWIENIE SERCA
„Pilnuj swoich kroków, gdy idziesz do domu Bożego, i nastaw się na słuchanie,…”

Bardzo ważne jest nastawienie serca z jakim idziemy na spotkanie chrześcijańskie.Czasami bywa tak, że kiedy się rozpoczyna spotkanie to mamy wiele do powiedzenia a niektórzy nawet podczas zwiastowania Słowa dyskutują, a to jest dowód na to, że nie przyszli z nastawieniem słuchania. Kolejnym problemem jest kiedy jesteśmy nastawieni z góry na osądzanie Słowa niż na pozwolenie Bożemu Słowu osądzić nas podczas głoszenia. Taka postawa serca i takie nastawienie powoduje blokadę, że Słowo Boże nie ma dostępu. Nastawienie na ocenianie i osądzanie zwiastowanego Słowa oraz zwiastującego to słowo spowoduje, że nawet Słowo zwiastowane pod namaszczeniem Bożym nie ma dostępu do twego serca i powoduje przeszkodę do usłyszenia Bożego głosu w sercu. To Słowo Boże ma nas osądzać a nie my Jego. Niektórzy tłumaczą swoje nastawienie by wszystko badać, żeby się nie dać zwieść przez nauki antychrysta. Ale taka postawa nie ma nic do rzeczy i wcale nie uchroni przed zwiedzeniem, bowiem taka osoba już jest zwiedziona. Mamy być nastawieni, aby słuchać i wsłuchiwać się Boży głos i nastawieni na odbieranie Bożej woli do swojego życia. Nie martw się o to,że możesz zostać zwiedziony, bo jeżeli jesteś nastawiony by słuchać głosu Bożego Ducha Świętego to nie zostaniesz zwiedziony, a jeżeli nawet głoszący powie coś co nie jest zgodne z nauką Pisma Świętego to Boży Duch Święty wskaże ci to bez twego negatywnego nastawienia serca wszystko na „Nie”

Jeżeli Ty masz Bożego Ducha Świętego to On będzie Cię strzegł przed zwiedzeniem. Tylko w pełni zaufaj Bożemu Świętemu Duchowi Chrystusowemu. Tak więc, gdy wybierasz się na spotkanie chrześcijańskie, nabożeństwo to idź z nastawieniem na odbiera słowa od Boga, a nie na ocenianie go i nie uprzedzaj się z góry, raczej zdaj się na Pana a On Ciebie nie zawiedzie i nie wprowadzi w błąd a raczej poprowadzi Cię właściwą drogą i gdy nawet znajdujesz się teraz w jakimś błędzie Pan Ciebie z niego wyprowadzi i poprowadzi własną drogą.

no i pisalam przeciez;
agnieszka napisał(a):
veteran, moglabym w ten sposob napisac rowniez o Tobie w czym jestes zwiedziony, ale nie zrobie tego, bo nie jest to tematem watku, ani tematem watku nie jest ten czlowiek, ktorego nie znam i nie interesuje mnie.

_________________
wierze, ze PAN BOG nasz PAN JEDEN JEST, ze tym PANEM/YHVH jest JEZUS CHRYSTUS, BOG BLOGOSLAWIONY na wieki, CHRYSTUS, DUCH SWIETY objawiony w ciele ludzkim (sarx), Syn Bozy, Syn Czlowieczy. Wierze, ze OJCIEC jest w SYNU, a SYN w OJCU.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Strzeż swego serca
 Post Napisane: 30 września 2017, o 02:14 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1202
Lokalizacja: In Christ Alone
veteran napisał(a):
Joseph Prince, przedstawiciel Ruchu wiary, głoszący fałszywie czym jest ŁASKA BOŻA.

Cytuj:
Prince naucza, że Jezus da nam wszystko, co dobre, ponieważ jesteśmy z nim w przymierzu. Bóg mówi, że najcenniejsza jest nasza wiara.
Nie każdy otrzymuje te same błogosławieństwa z łaski. Co z Bożą wolą dla każdego z osobna? Nie wszyscy apostołowie doświadczali tych samych błogosławieństw; w rzeczywistości jedyne co mieli ze sobą nawzajem wspólnego, to cierpienia i prześladowania. Czy możemy zaryzykować twierdzenie, że to samo dotyczy wszystkich chrześcijan w krajach komunistycznych czy muzułmanów przechodzących na chrześcijaństwo w krajach muzułmańskich, gdzie jest ono nielegalne?
Chrześcijaństwo bez wysiłku jest niezgodne ze słowami Jezusa:
„Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli” (Łuk. 13,24). Usiłowanie oznacza wysiłek, zmęczenie i jeśli ktoś myśli, że jest to „bułka z masłem”, to znaczy że nie rozumie nauczania Jezusa o uczniostwie.
To właśnie znaczy wziąć krzyż. Powinniśmy przyjąć całą wolę Bożą, a nie tylko błogosławieństwa, których każdy pragnie. Istnieją setki fragmentów, które nie wpisują się w sukces bez wysiłku czy w życie pod błędnie pojmowana łaską. Prince mówi, że Biblia obiecuje bogactwo, zdrowie i sukces materialny wszystkim wierzącym dzięki łasce. Nic dziwnego, że podobne przesłania tak bardzo przyciągają ludzi; przecież poprawiają samopoczucie zwłaszcza tym, których skrzywdził legalizm krzewiący się w Kościele. Miłość do prawdy będzie nas kosztować. I NIE przyjdzie to bez trudu. Tak, łaska Chrystusa wzmocni nas, ale nie powinniśmy myśleć o sobie wyłącznie jako o beneficjantach wygód zapewnianych przez łaskę. Jakiejkolwiek pomocy udziela Prince osobom uwięzionym w legalizmie, jest ona chwilowa; ostatecznie będą musieli zmagać się z wyolbrzymioną koncepcją łaski i z wplecionym w nią nauczaniem Ruchu Wiary.


http://www.ulicaprosta.lap.pl/new/artyk ... ce-czesc-1


widze dopiero teraz , ze dopisales tutaj cytat z UP, ok dziekuje potem przeczytam, tylko powtarzam jeszcze raz to nie jest watek o tym czlowieku, by jego tutaj przeswietlac.

To jest watek p.t. "Strzez swego serca"
Tak wiec pytam ponownie czy on napisal cos falszywego w tym tematcie "Strzez swego serca" w swoim art. ?

ja nie znajduje nic falszywego, jedynie co moge powiedziec to to, ze nie rozwinal tego tematu za bardzo.
ale my mozemy to zrobic i pisac co to znaczy w praktyce pilnowac swego serca.
Po to jest ten temat i jego art, ktorym zaczelam ten temat, dlatego wlasnie, ze jest krotki.


p.s. art. juz przeczytalam, sa w nim cenne uwagi pominawszy nawet osobe tego czlowieka, ale uwagi nie sa w temacie watku, bo czyz nie wszyscy maja pilnowac swojego serca najczujniej ze wszystkiego ? a temu JP nie zaprzecza, wlasnie. Tylko co on przez to rozumie trudno powiedziec, bo tematu wlasnie nie rozwinal, ale gdybanie co on rozumie tez nie jest tematem watku.


TEMATEM WATKU JEST SLOWO BOZE DO ROZWAZENIA;
„Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia!”. Przyp. 4:23

_________________
wierze, ze PAN BOG nasz PAN JEDEN JEST, ze tym PANEM/YHVH jest JEZUS CHRYSTUS, BOG BLOGOSLAWIONY na wieki, CHRYSTUS, DUCH SWIETY objawiony w ciele ludzkim (sarx), Syn Bozy, Syn Czlowieczy. Wierze, ze OJCIEC jest w SYNU, a SYN w OJCU.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Strzeż swego serca
 Post Napisane: 30 września 2017, o 11:17 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1202
Lokalizacja: In Christ Alone

_________________
wierze, ze PAN BOG nasz PAN JEDEN JEST, ze tym PANEM/YHVH jest JEZUS CHRYSTUS, BOG BLOGOSLAWIONY na wieki, CHRYSTUS, DUCH SWIETY objawiony w ciele ludzkim (sarx), Syn Bozy, Syn Czlowieczy. Wierze, ze OJCIEC jest w SYNU, a SYN w OJCU.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Strzeż swego serca
 Post Napisane: 30 września 2017, o 11:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lipca 2012, o 17:54
Posty: 13966
agnieszka napisał(a):
veteran napisał(a):
A zapraszasz do siebie na kawę/herbatę złodzieja nawet jeśli masz gwarancję że niczego u Ciebie nie skubnie?
teraz to juz zupelnie odchodzimy od tematu , ale ok odpowiem;

mozliwe, ze zaprosilabym, nie wiem, mozliwe, ze nie, bo juz nie mam takich porywow jak kiedys.

Zdarzylo sie gdy bylam piekna i mloda, sama sie sobie dziwie teraz, majac 24 lata wracajac z ewangelizacji zaprosilam do siebie pierwszego lepszego zmarnowanego narkomana, ktorego przenocowalam w soim jedynym pokoju , nie majac zadnej gwarancji ale ufajac Bogu, bo zrobilam to ze wgledu na Boga.
Ktos powie nierozsadne, bo niebezpieczne i poniekad racja! ale Bog wiele razy chronil mnie w mojej ufnosci.
Narkoman nic mi nie zrobil, nawet nie probowal, a ja sie o niego pomodlilam, nakarmilam i przyodzialam. Nastepnego dnia rano musialam isc do pracy , tak wiec razem wyszedl i nigdy go wiecej nie widzialam


i o czym to ma swiadczyc ze tak bardzo ufałas czy o naiwnosci twojej .
samotna młoda dziewczyna bierze z ulicy narkomana a nie narkomanke bierze do jednego pokoju i co on spi ty na niego patrzysz siedzisz obok czy tez sie kładziesz spac ?
czy to jest Ufnosc Bogu ?

_________________
Isaj40/9
Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny Syjonie!
Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny Jeruzalem!
Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judy: Oto wasz Bóg!


.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Strzeż swego serca
 Post Napisane: 30 września 2017, o 11:48 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1202
Lokalizacja: In Christ Alone
spalam

_________________
wierze, ze PAN BOG nasz PAN JEDEN JEST, ze tym PANEM/YHVH jest JEZUS CHRYSTUS, BOG BLOGOSLAWIONY na wieki, CHRYSTUS, DUCH SWIETY objawiony w ciele ludzkim (sarx), Syn Bozy, Syn Czlowieczy. Wierze, ze OJCIEC jest w SYNU, a SYN w OJCU.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Strzeż swego serca
 Post Napisane: 5 października 2017, o 08:54 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1202
Lokalizacja: In Christ Alone
http://przemek-sliwka.blog.onet.pl/2011 ... zne-slowa/

NIEOSTROŻNE SŁOWA
30 października 2011

„A powiadam wam, że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie
wyrzekną, zdadzą sprawę w dzień sądu. Albowiem na podstawie słów twoich
będziesz usprawiedliwiony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony”
(Mat. 12:36,37).


Nam się chyba wydaje, że nasze słowa po prostu spadają na ziemię i
umierają, albo znikają w powietrzu i rozpływają się w nicość. Tak nie
jest! Nasze słowa żyją i nie umierają!

Może powiesz: „Ale ja ten kawał powiedziałem tylko jednemu przyjacielowi,
a on obiecał, że tego nikomu nie powtórzy. To się skończy na nim.” Nie,
tak nie będzie! Każde słowo, jakie wypowiadasz ty czy ja, jest rejestrowane,
zapisane w wieczności i usłyszymy je wszystkie powtórzone na sądzie.

Przypominam sobie jak czułem się osądzony kiedy podzieliłem się jakąś
złośliwą plotką z przyjacielem. To co powiedziałem było prawdą.
Dotyczyło to sytuacji moralnej, z jaką miałem do czynienia, która
dotyczyła pewnego kaznodziei. W trakcie naszej rozmowy pojawiło się jego
imię i ja wtedy powiedziałem: „Ja mu nie ufam, bo coś o nim wiem!”

Kiedy to jeszcze wypowiadałem, od razu poczułem osądzenie. Duch Święty
szeptał mi: „Zatrzymaj się od razu! Nikt nie potrzebuje o tym wiedzieć.
Nie mów więcej, bo to nie ma celu. Chociaż to jest prawda, to nie powtarzaj
tego!”

To co już powiedziałem już było wystarczająco złe. Ale ja potem
opowiedziałem jeszcze okrutne szczegóły! Wiedziałem, że powinienem był
zamilknąć i oczywiście zostałem głęboko osądzony przez Ducha Świętego.
Dlatego później zadzwoniłem do mojego przyjaciela i powiedziałem:
„Przepraszam, to były plotki. Nie zachowałem się właściwie. Proszę nie
powtarzaj tego. Postaraj się nawet o tym nie myśleć.”

Czy mój grzech jest przykryty krwią Jezusa? Tak, ponieważ ja w pełni
przyznałem, że zgrzeszyłem i pozwoliłem Duchowi Świętemu, żeby mi
pokazał jaka pycha legalistyczna jest jeszcze we mnie. Pozwoliłem Mu, aby
mnie uniżył i uzdrowił. Teraz kiedykolwiek zaczynam mówić coś przeciwko
komuś, jestem posłuszny Duchowi Świętemu, kiedy słyszę jak mówi głośno
i wyraźnie „Stop!”

_________________
wierze, ze PAN BOG nasz PAN JEDEN JEST, ze tym PANEM/YHVH jest JEZUS CHRYSTUS, BOG BLOGOSLAWIONY na wieki, CHRYSTUS, DUCH SWIETY objawiony w ciele ludzkim (sarx), Syn Bozy, Syn Czlowieczy. Wierze, ze OJCIEC jest w SYNU, a SYN w OJCU.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Strzeż swego serca
 Post Napisane: 5 października 2017, o 15:00 
Offline
aktywni
aktywni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2013, o 10:01
Posty: 1202
Lokalizacja: In Christ Alone

_________________
wierze, ze PAN BOG nasz PAN JEDEN JEST, ze tym PANEM/YHVH jest JEZUS CHRYSTUS, BOG BLOGOSLAWIONY na wieki, CHRYSTUS, DUCH SWIETY objawiony w ciele ludzkim (sarx), Syn Bozy, Syn Czlowieczy. Wierze, ze OJCIEC jest w SYNU, a SYN w OJCU.


Góra 
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
 Post Napisane: 5 października 2017, o 15:00 
 


Góra 
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strona główna forum » Potrzeby DUCHA i Duszy


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

 
 

 
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Tłumaczenie phpBB3.PL